Opinie użytkownika Barachut o oponie Pirelli P7:
5,0 




Opony trzymaja bardzo pewnie na zakretach zarowno na mokrej jak i suchej nawierzchni. Zadziwiajaco dobrze radza sobie z kaluzami wypierajac duzo wiecej wody niz moznaby oczekiwac po tego rodzaju niekierunkowym asymetrycznym biezniku. Halas opon jest dosc znaczny ale elementy zawieszenia samochodu bardzo dobrze tlumia drgania i nie przenosza ich na karoserie. Skadinond asfalty w RPA robi sie przewaznie tak ze wierzchnia warstwa jezdna dostaje na koncu procesu ukladania przyklejona "panierke" z tlucznia 1 do 2 cm co znakomicie odprowadza wode z drogi podczas ulewnych deszczow ale zwieksza glosnosc opon. W kazdym razie opony w ogole sie nie zabkuja. Scieralnosc jest stosunkowo duza ale mam nadzieje zrobic jakies 60000 km na komplecie. "Raczej nie" dotyczace ponownego zakupu wynika z tego ze Pirelli P7 sa drogie, okolo 1370 Randow za sztuke podczas gdy Yokohama AR01 kosztuje 899 Randow a Goodyear Excellence 780 Randow. Wiec mozna dostac duzo lepsza "wartosc za pieniadze". Nie mam natomiast zadnych zastrzezen co do jakosci i wlasnosci trakcyjnych Pirelli P7. A teraz jeszcze pare slow o bezpieczenstwie. Ostatnio tylna prawa opona chwycila dziesieciocentymetrowego gwozdzia kiedym to podrozowal do Botswany. Rozumiem ze byl to "slow puncture" ktory doprowadzil w koncu do calkowitef deflacji opony. Samochod zupelnie nie sciagal na bok i zachowywal sie zupelnie normalnie mimo ze jechalem na "flaku" z predkoscia 120 km/h, totez bylem niezmiernie zaskoczony tym widokiem kiedy wyszedlem z samochodu na granicy botswanskiej dla zalatwienia odprawy paszportowej. Jak dlugo jechalem z tym gwozdziem i jak dlugo na calkowitym "flaku" nie umiem powiedziec. Od ostatniego tankowania na stacji benzynowej, gdzie wszystko wydawalo sie jeszcze w porzadku do granicy bylo 185 km, predkosc 120 km/h. Opona zachowala sie bardzo dobrze, skladala sie symetrycznie "na plask" w miejscu kontaktu z asfaltem, ochrona felgi zadzialala bez zarzutu. O dziwo, opona byla calkiem "zimna" jak na takie traktowanie, oceniam ze miala jakies 80C. Boczna sciana zalamywala sie dokladnie w miejscu zaprojektowanym do tego co nie pozwolilo na powstanie garbow czy wybrzuszen. Oczywiscie, po takiej przygodzie opona musiala byc zezlomowana, ale jeszcze raz chce podkreslic jej doskonale zachowanie w tej awaryjnej sytuacji.
Opinie użytkownika Maciek o oponie Pirelli P7:
5,0 




Kupiłem te opony, ponieważ nie ma w tym rozmiarze Bridge RE050A, ani ER300, na których miałem okazję jeździć wcześniej, a które uważałem za wzór do mojego stylu jazdy.
Ku mojemu zdziwieniu P7 może tylko minimalnie ustępuje Bridge na suchym (choć może to z uwagi na przywiązanie do marki). Na mokrym za to są po prostu lepsze!
Opony mają spore opory toczenia i nie są bardzo ciche (w normie), ale te dwa parametry są i tak na lepszym poziomie niż Bridge. Są dość twarde, choć mniej niż powyższe. świetnie trzymają w zakrętach, są rewelacyjne na mokrej nawierzchni (tutaj tylko Uni Rainsport 1 były porównywalne przy pozostałych parametrach znacznie gorszych). To uliczne opony do pewnej, szybkiej jazdy. Zobaczymy jak ze ścieraniem, gdzie Bridge osiągały ok 45-50 tys. przebiegu i 3 sezony letnie :-)
Opinie użytkownika PIOTREK o oponie Pirelli P7:
5,0 




powiem tak, nigdy nie kupowałem tak drogich opon, bo nie wiedziałem co to znaczy. kupiłem za namowa kolegow ktorzy wychwalali zalety drogich opon i teraz nie załuje, zawsze myslałem ze te wszystkie opony które miałem, to są dobre. założyłem i nie moge uwierzyć, pedze jak głupi, słonće czy deszcz, wciskam hamulec na maksa, a auto staje w miejscu, jak przyklejone, nawet na deszczu lepia się do asfaltu. inni co za mna jechali, to prawie każdy uciekał do rowu, zeby mi w tył nie wjechać i powiem coś dla kierowców z abs, ze mozecie wcisnac pedał na maksa i abs nie chce sie wlaczyc, zapomnijcie ze łatwo wam pojdzie zeby te opony zapiszczały na asfalcie przy hamowaniu. powiem tak, po prostu bomba.
Opinie użytkownika Tereee o oponie Pirelli P7:
3,3 




Opona zamontowana fabrycznie w Seacie Altea TDI (143PS, 345Nm). Z racji ciężkiego przodu, przednie opony idą na wysypisko po 30-35 tys. km (jazda na trasach, szybka, lecz w granicach rozsądku). Jednak przy takim zużyciu nie wpadała w nadmierny aquaplaning (w Focusie miałem P6000 i przy porównywalnym bieżniku i mżawce, bałem się wsiadać do auta). Największy mankament to, prócz szybkiego zużycia, makabryczny hałas i ząbkowanie w przednionapędówce. Dopiero po założeniu zimówek zacząłem słyszeć swoje myśli. Tylne opony są tak wyząbkowane, że pomimo niewielkiego zużycia bieżnika, idą na wysypisko. Nie polecam do przednionapędówek z ciężkim silnikiem. Może w tylnonapędówkach mają rację bytu?!
Opinie użytkownika leszek o oponie Pirelli P7:
4,0 




zaskakująco dobre na mokrej nawierzchni, nienaganne na suchej, jednak hałas i twardość tych opon poniżej przeciętnej,
w ciekawy sposób dają znać o aquaplaningu, nie pojawia się on gwałtownie z całkowitą utratą przyczepności, lecz bardzo stopniowo (miękko), dają dużo czasu na odpowiednią reakcję
zużycie paliwa wzrasło o 0,5l/100km
za wadę uważam to, że
mimo dwukrotnego wywyżania i małego przebiegu nadal jest źle, podobno to ich cecha