| Charakterystyka |
Ocena |
| wygląd opony |
3,00 |
| poziom hałasu |
3,00 |
| amortyzowanie |
4,00 |
| sucha nawierzchnia |
3,00 |
| mokra nawierzchnia |
3,00 |
| jazda po śniegu i lodzie |
- |
| jazda w błocie pośniegowym |
- |
| opory toczenia |
3,00 |
| ścieralność |
4,00 |
| awaryjność |
- |
- przejechany dystans: 5000 - 10000km
- miejsce użytkowania: przeważnie poza miastem
- styl jazdy: szybki i agresywny
- pojazd: -
- ponowny zakup: Nie
Opinia użytkownika: Firmę Dunlop cenię z opon motocyklowych, zjeździłem kilka kompletów i było OK.
Skusiłem się na powyższe opony z powodu wielu pozytywnych ocen. Jednakże opony są przeciętne. Po pierwsze w tym rozmiarze tylko 4 paski prowadzące, poprzednie Bridgestony miały 6. Bardzo łatwo zrywają przyczepność przy ruszaniu na suchym, nie da się wykorzystać mocy auta, to samo przy hamowaniu, poprzednie tak nie miały. Myślałem ze się dotrą ale nie. Mają przewidywalne wejście w poślizg i zdecydowanie łapią później przyczepność, trzeba się przyzwyczaić. Serpentyny alpejskie, całkiem nieźle ale przód zaczyna mielić. Na stromej drodze kamienistej to porażka, nie da się ruszyć, dopiero upuszczenie powietrza pomogło. Opony generalnie na autostradę to toczenia się, w tych pieniądzach kompletnie nie warto. Nie zauważono zmniejszonego zużycia paliwa. Oby się nie odkształciły za 2 lata, bo to przecież eko.
| Charakterystyka |
Ocena |
| wygląd opony |
- |
| poziom hałasu |
- |
| amortyzowanie |
- |
| sucha nawierzchnia |
3,00 |
| mokra nawierzchnia |
2,00 |
| jazda po śniegu i lodzie |
- |
| jazda w błocie pośniegowym |
- |
| opory toczenia |
- |
| ścieralność |
- |
| awaryjność |
- |
- przejechany dystans: powyżej 15000km
- miejsce użytkowania: -
- styl jazdy: szybki i agresywny
- pojazd: VW Golf Hatchback VI 1.4 (59kW)
- ponowny zakup: Nie
Opinia użytkownika: Opony kupiłem w marcu 2019, od tego czasu zrobiłem około 10 tys. kilometrów. Wcześniej miałem Continentale EcoContact 3 i w porównaniu z nimi Dunlop to tragedia. Są głośne do tego stopnia, że sprawdzałem łożyska we wszystkich kołach. Na mokrym są głośniejsze niż zwykle, gubią przyczepność i zachowują się bardzo nieprzewidywalnie. Na suchym i gorącym asfalcie piszczą np. na rondzie. Spalanie jest takie samo jak na oponach zimowych. Przy ostrym hamowaniu, opony zachowują się jak na plamie oleju i po chwili chwytają. Odkąd założyłem opony sprawdziłem każdy element zawieszenia i układu hamulcowego, nie wierzyłem że opony z "górnej" półki mogą być aż tak złe i że to na pewno wina samochodu. Pomimo braku większych zużyć wymieniłem tarcze hamulcowe, klocki, drążki, łączniki stabilizatorów, gumy na wahaczach i ustawiłem zbieżność z przodu i z tyłu problem pozostał ten sam. Opon nie polecam.