| Charakterystyka |
Ocena |
| wygląd opony |
- |
| poziom hałasu |
2,0 |
| amortyzowanie |
2,0 |
| sucha nawierzchnia |
3,0 |
| mokra nawierzchnia |
2,0 |
| jazda po śniegu i lodzie |
- |
| jazda w błocie pośniegowym |
- |
| opory toczenia |
2,0 |
| ścieralność |
1,0 |
| awaryjność |
- |
- przejechany dystans: 10000 - 15000km
- miejsce użytkowania: przeważnie poza miastem
- styl jazdy: umiarkowany
- pojazd: Fiat Seicento Hatchback I 1.1i
- ponowny zakup: Nie
Opinia użytkownika: Jestem tymi oponami więcej niż rozczarowany... Dziś zakładałem zimówki i chciałem spakować Passio 2 z przodu i tylne stare Vivo (też Dębicy), kiedy pracownik serwisu stwierdził "te dwie są już do wyrzucenie" i pokazał mi starty do maksimum bieżnik. Przyjrzałem się i pokiwałem głową, bo spodziewałem się tego (owe Vivo miały już 11 lat - były to oryginalne opony auta wyprodukowanego w 2004 r. ...) i już zaplanowałem na wiosnę zakup dwóch nowych Passio 2 na tył auta. Te dwie Passio 2 z przodu założyłem dwa lata wcześniej. No i co się okazało? Ano to, że owymi dwoma sfatygowanymi oponami okazały się być ... dwusezonowe (!!!) Passio 2. Autem tym jeżdżę od czterech lat - tymi samymi trasami, tym samym stylem jazdy, w takich samych warunkach, z podobnymi rocznymi przebiegami Jedenastoletnie Vivo wyglądają o niebo lepiej, niż dwuleteni Passio 2. Owszem, dwie Vivo z przodu poszły już na śmietnik, ale dały radę przez 9 lat. Passio 2 nie przetrwały dwóch. Auto jest sprawne - to nie zła zbieżność kół (opona była starta równo na całej szerokości), ciśnienie w oponach było w normie, nie jeździłem po szutrze, nie brałem udziału w rajdach ... Wyjaśnienie jest proste - to kiepski produkt niewart nawet tej ceny. Dębicy więcej nie kupię - zeszli z jakością poniżej wszelkiej krytyki.