| Charakterystyka |
Ocena |
| wygląd opony |
- |
| poziom hałasu |
- |
| amortyzowanie |
- |
| sucha nawierzchnia |
4,75 |
| mokra nawierzchnia |
1,00 |
| jazda po śniegu i lodzie |
2,25 |
| jazda w błocie pośniegowym |
2,25 |
| opory toczenia |
- |
| ścieralność |
- |
| awaryjność |
- |
- przejechany dystans: 10000 - 15000km
- miejsce użytkowania: -
- styl jazdy: umiarkowany
- pojazd: -
- ponowny zakup: Nie
Opinia użytkownika: VW Passat B7 2.0 177PS DSG, felga 17”. Opon wielosezonowych używam od 7 lat (dodatkowe 2 auta w domu). Ze względów ekonomicznych nie mogłem sobie pozwolić na zakup markowych, droższych opon. Zdecydowałem się na „chińczyki”, głównie zmotywowany wieloma pozytywnymi opiniami innych użytkowników. Pokonałem już dystans 6500 km i mogę coś o tych oponach napisać. Niestety nie podzielam zachwytu większości oceniających. Zacznijmy od początku. Przy prędkościach 90-110km/h na suchym/mokrym asfalcie specyficzne „huczenie/buczenie” słyszalne w środku auta (zdjąłem zużyte letnie Uniroyale RainExpert po 3 sezonach i jest istna przepaść w hałasie). Powyżej 110km/h hałas jest stały (na szczęście nie nasila się). Jeszcze tego samego dnia wróciłem do warsztatu i przełożyliśmy opony przód tył (wszystkie felgi są idealnie proste) i dalej jest to samo. Wykluczam usterkę przegubów, łożysk – auto jest w perfekcyjnej kondycji zawieszenia oraz elementów napędowych. Opony zakupiłem jeszcze w październiku więc kiedy było w miarę ciepło. Na suchym – droga hamowania i przyczepność przy nagłych manewrach idealne, chociaż mają tendencję do piszczenia przy agresywnych manewrach!. Skolei na mokrym w deszczu jak i po opadach deszczu – istny dramat. Przy zjazdach serpentynowych z autostrad lub trasach szybkiego ruchu przy prędkości 55-60km/h auto ucieka, opony tracą przyczepność. Podczas bardziej dynamicznego ruszania na mokrym włącza się ASR. Na kałużach powyżej prędkości 80 km/h zaliczają aquaplaning i trzeba mocno uważać. Na pośniegowym błocie opony tracą przyczepność, dynamiczniejszy ruch kierownicą i włączają się wszystkie dostępne systemy bezpieczeństwa (tak jak byś jechał na zużytych letnich). Na całe szczęście na obfitym śniegu jest umiarkowanie akceptowalnie – na świeżym śniegu dobrze kleją się drogi, ale raczej nie odważyłbym się na jakieś większe prędkości. Opony w mojej ocenie to totalny niewypał i jest to mój pierwszy i ostatni w życiu zakup chińczyków.