Opinia użytkownika: Rewelacyjna opona na mokrą nawierzchnię. Podczas jazdy nawet w trakcie silnych opadów deszczu dzięki tym oponom można spokojnie delektować się muzyką płynącą z głośników bo ani aquaplaning, ani poślizg nie są w stanie zagrozić naszemu bezpieczeństwu. Nawet przy awaryjnych hamowaniach z dużych prędkości mimo że wisiało się w pasach z wytrzeszczonymi oczami to ABS się nie włączał bo naprawdę nie miał co robić. Wrażenie jakby jakaś niewidzialna ręka złapała auto za hak i wspomagała hamowanie! Opony dają dobre wyczucie nawierzchni zachowując przy tym wysoki komfort. Miękkie i delikatne wybieranie nierówności zwłaszcza polskich dróg są na najwyższym poziomie. Chyba dotąd nie miałem tak wygodnych opon. W innych komentarzach często pojawia się opinia że RainSport jest głośny. Myślę że to tak jakby porównać, że maluch jest głośny a potem wsiąść do rasowego sportowego auta z wydechem np. Remusa i powiedzieć że też jest głośny, ale dla wtajemniczonych to nie hałas to muzyka. A te opony wydzielają taki przyjemny głęboki szum, który chyba bardziej uspokaja niż denerwuje i nie ma nic wspólnego z hałasem przypominającym uszkodzone łożysko który wydzielają Micheliny Pilot Premacy gdy już się troche zużyją (patrz moja opinia odnośnie tych opon). Chyba że negatywne opinie nt hałaśliwości tej opony te dotyczyły nieco innej kwestii, bo faktycznie podczas przejeżdżania przez kałuże bądź w warunkach kiedy inne opony padają ofiarą aquqplaningu - Uniroyal wyrzuca spod siebie tyle wody że ta odbijając się od nadkoli i karoserii powoduje taki dziwny hałas jakby ktoś w dyngusa rzucał nam pod samochód wodę wiaderkami. Do zalet należy tu również zaliczyć i cenę gdyż w wielu rozmiarach Uniroyal RainSport1 plasuję się wśród najtańszych pozycji. Ale uwaga! Pod jednym względem opony te wręcz mnie rozczarowały... mianowicie ich ścieralność.. .naprawdę nie spodziewałem się że będzie aż tak źle bo wtedy spisałbym na początku ich użytkowania stan licznika. Wydaje mi się że już po ok 10 tys km zostało z nich ok 3 mm potem ratowałem się przełożeniem przednich na tył i tak dojeździłem je do końca chyba koło 16 tys., ale nie wiem dokładnie dlatego wpisałem przejechany dystans 20 tkm. Jeśli odnieść to do czasu to 31 września je zamówiłem, w pierwszym tygodniu października założyłem potem na 5 tyg pojechałem do kraju i auto stało nie użytkowane do połowy listopada. Na początku grudnia na przednią oś założyłem zimowe opony a RainSporty przerzuciłem na tył ale już wtedy miały ok 3 mm. Drugi dłuższy postój to 4 tyg od 16 grudnia do połowy stycznia i w połowie lutego opony były całkowicie zużyte. Niech nie dziwi Was fakt że w zimie jeździłem na takich oponach...bez obaw... Auto było użytkowane w takim klimacie że zimowe opony prawie nie mają zastosowania. Przejeżdżając ok 80 tkm rocznie w tym przypadku musiałbym co 3 mies przeznaczać ponad 2000 zł na nowe opony dlatego tym razem spróbuję czegoś innego.