Opinia użytkownika: Kupujac te opony spodziewałem się po nich dużo więcej. Początkowe wrażenia były bardzo pozytywne. Trochę mnie zdziwiły 2 cechy tego bieżnika: odgłos przy mocniejszym hamowaniu tj. lekkie buczenie oraz łapanie i wyrzucanie kamyków w nadkola i podłogę samochodu podczas przejazdu przez żwirówki. Można jednak było do tego przywyknąć.
Gorsze zaczęlo sie w drugim sezonie - opony okazały się bardzo słabe mechanicznie: ścieralność 4 mm ubytku na dystansie 20,5 tys. km - samochód w miarę lekki tj. 1200 kg + kierowca, silnik trochę ponad 100 KM - typowy samochód rodzinny, wewnętrzna konstrukcja jest także zdumiewająco słaba - cofając na parkingu najechałem ukosem na betonowy ogranicznik i opona pękła na boku, na koniec eksploatacji bardzo pogorszyło się trzymanie boczne na szybkich długich łukach, samochód ma ciężki przód (2.0 diesel) ale to do końca nie tłumaczy zdartych krawędzi klocków bieżnika po jednym ostrym szybkim zakręcie na betonowym placu (unik awaryjny - jakiś baran zajechał mi drogę).
Słowo SPORT w nazwie tej opony to grube nadużycie. Przed Uniroyalami miałem stare (5 sezonów) toporne Goodyeary NCT5 i jeździło się na nich pewniej. Obecnie mam 1 parę Uniroyali na tylnej osi i nowe Bridgestony ER300 z przodu. Na tą chwilę widać znaczną poprawę w zachowaniu się samochodu. Zniknęła dokuczliwa nasterowność a samochód jest bardziej przewidywalny.Opona stosowana jako wyposażenie fabryczne wielu popularnych samochodów okazała się bardziej "sportowa".