| Charakterystyka |
Ocena |
| wygląd opony |
3,00 |
| poziom hałasu |
2,00 |
| amortyzowanie |
4,00 |
| sucha nawierzchnia |
3,00 |
| mokra nawierzchnia |
5,00 |
| jazda po śniegu i lodzie |
3,00 |
| jazda w błocie pośniegowym |
3,00 |
| opory toczenia |
2,00 |
| ścieralność |
1,00 |
| awaryjność |
- |
- przejechany dystans: 2000 - 5000km
- miejsce użytkowania: przeważnie poza miastem
- styl jazdy: umiarkowany
- pojazd: Ford Mondeo Kombi III 2.0 TDCi (96kW)
- ponowny zakup: Nie
Opinia użytkownika: Mam 4 opony Imperial Snowdragon 2, w samochodzie osobowym. W ubiegłym roku zakupiłem też wzmacniane opony Imperial 4S do swoich aut dostawczych w ilości około 14 sztuk... Aktualnie nasuwają mi się wyłącznie dwa słowa: szajs i beznadzieja. Dlaczego? W osobówce 1 sztuka się wybuliła po max 2 miesiącach umiarkowanego użytkowania. W dostawczych wyrzuciłem już 4 szt, a nie wytrzymały nawet roku, również z powodu wybulenia. Jakość opon Imperial klasyfikuję na poziomie najtańszych opon bieżnikowanych.
Przyczepność w obu przypadkach na śniegu i lodzie bardzo przeciętna - po tej rzeźbie bieżnika spodziewałem się dużo więcej. Jedynym plusem tych opon jest poprawne odprowadzanie wody i dobra przyczepność na mokrej nawierzchni. Niestety na suchym asfalcie nie jest tak kolorowo, spore opory toczenia, wzrost spalania powyżej 1 l/100 km, wręcz męczący hałas i "pływanie" samochodu w ostrych zakrętach. Mam kilka samochodów i sporo podróżuję. Mam doświadczenie z różnymi oponami, od budżetowych bieżników, przez średniaki, aż po drogie opony jak Michelin czy Continental. Opony Imperial, oceniam bardzo negatywnie, jakość na poziomie opon bieżnikowanych. Szkoda czasu i pieniędzy. Szczerze odradzam.