Opinia użytkownika: Moje pytanie brzmi, czy mozna nazwać zimówką opone która na sniegu jedzie gdzie chce? Chyba w zamierzeniu producenta opona ta raczej stworzona jest, w naszym klimacie na okresy przejsciowe. Ale w takim razie mamy letnie. Moze dla krajów takich jak włochy grecja? tam zimy sa jakie? wiemy. A ze moze wlochowi przysni się jechać do austri lub w alpy. Gdzie zimówki są obowiązkowe to robią opone na tą okazje? W każdym razie to raczej zimówka tylko z nazwy, bo w praktyce na sniegu to Lipa przez duże L. Chyba że jakis wypasiony prezes wytacza swoje autko raz na wielki dzwon. Oczywiście jak nie pada śnieg i drogi są czarne, w innym przypadku bierze służbowe:) i nie powie przecież w towarzystwie że jeżdzi na kormoranach. Tu może się pochwalić oponami za 8 stówek za sztuke super itp. Ale tu doradził bym mu Micheliny Alpin jest czym sie pochwalić i w razie nagłej śniezycy, jechać.