Opinia użytkownika: No i stało się! Po przewertowaniu chyba wszystkich stron internetowych w zakresie wyboru opon wreszcie zdecydowałem się na zimowe Firestony Winterhawk. I dobrze! To jest to! Przynajmniej na razie! Zakupione we wrześniu( 2006 r.) mają sierpniowe tygodnie produkcji (2006r) i tytuł made in France! Zamówione telefonicznie w internetowym sklepie (tu ukłon w Waszą stronę) dostarczone zgodnie z umową na czas i miejsce - ekstra! Astrę musiałem "obuć" w w/w opony już na początku października w temperaturze 15 stopni powyżej zera, ponieważ ruszała za granicę a powrót przewidywany jest na grudzień przed świętami. Już pierwsze działanie wokół tych opon czyli zakładanie na stalowe felgi przyniosło mi stres bo oficjalnie felgi te nie są najlepszej jakośći (wypowiedź mojego zaprzyjaźnionego oponiarza z tamtego roku przy próbie wyważenia felg z czteroletnimi oponami Dębica) i przy wyważaniu trudno stwierdzić natychmiast czy powodem ewentualnych problemów z wyważeniem jest felga czy może jednak opona? I pierwsza super niespodzianka wszystkie cztery koła zostały wyważone szybko i bez problemów a więc na auto i w drogę na próbę. Tu następny stres a może jednak będą "biły" i będzie drżeć kierownica jak przy Dębicach!? Piękne rozczarowanie, 90 km/h i nic z tego, kierownica ani drgnie. Na liczniku więcej i dalej spokój, jeszcze więcej i dalej nic jest dobrze! Szczęśliwy, że nic nie drży nawet nie zwrócilem uwagi, że opony cichutko pokonały przejechany dystans i pomimo 15 stopni plusu bez pływania po drodze. Są jak na razie ekstra. Zobaczymy jak się zachowają w prawdziwą zimę. Napewno o tym napiszę