| Charakterystyka |
Ocena |
| wygląd opony |
5,0 |
| poziom hałasu |
5,0 |
| amortyzowanie |
4,0 |
| sucha nawierzchnia |
5,0 |
| mokra nawierzchnia |
4,0 |
| jazda po śniegu i lodzie |
- |
| jazda w błocie pośniegowym |
- |
| opory toczenia |
4,0 |
| ścieralność |
6,0 |
| awaryjność |
- |
- przejechany dystans: powyżej 15000km
- miejsce użytkowania: w terenie i w mieście
- styl jazdy: umiarkowany
- pojazd: Opel Corsa Hatchback B 1.0
- ponowny zakup: Tak
Opinia użytkownika: Kupiłem zestaw Passio 2 po jednym sezonie na Passio 1, które się "skończyły" i były bardzo przeciętne. Obecnie kończę 5 sezon na tych oponach (całkowity roczny przebieg ~15 000). Ocena jest jak najbardziej pozytywna, opony są przewidywalne zarówno na suchej jak i mokrej nawierzchni. Oczywiście mowa tutaj o autach miejskich o ograniczonej mocy- Nie oczekujcie cudów od Passio 2 w mocniejszych konstrukcjach :) Opona wytrzymała, odporna na drogi szutrowe, dziury itp. Minusem jest to, że szybko zrywają przyczepność- czasem jak popada, to trzeba uważać przy ruszaniu na mokrym np. na lewoskręcie, żeby nie zostać w miejscu z buksującymi kołami. Żywotność wysoka, ogólnie bardzo porządna opona za dobre pieniądze, ale trzeba pamiętać do jakich aut została stworzona.
| Charakterystyka |
Ocena |
| wygląd opony |
5,0 |
| poziom hałasu |
3,0 |
| amortyzowanie |
4,0 |
| sucha nawierzchnia |
5,0 |
| mokra nawierzchnia |
4,0 |
| jazda po śniegu i lodzie |
4,0 |
| jazda w błocie pośniegowym |
4,0 |
| opory toczenia |
4,0 |
| ścieralność |
4,0 |
| awaryjność |
- |
- przejechany dystans: 10000 - 15000km
- miejsce użytkowania: przeważnie poza miastem
- styl jazdy: umiarkowany
- pojazd: Opel Astra Sedan
- ponowny zakup: Tak
Opinia użytkownika: Jeżdżę na nich drugą zimę i nie mam najmniejszych problemów. Uważam, że na śliskim każda, nawet najlepsza, opona i tak nie pomoże jak nie dostosujesz stylu jazdy do warunków. Komplet opon kosztował mnie ok. 600 zł i nie widzę sensu kupowania droższych opon, mieszkam w górach na Podhalu i codziennie dojeżdżam ok. 30 km moją Astrą F. Bez urazy, ale śmiać mi się chce z niektórych turystów z środkowej i północnej Polski jak nie mogą podjechać pod małe wniesienie swoimi wypasionymi furami, niekiedy 4WD. Nigdy nie używałem łańcuchów i zawsze dojechałem tam, gdzie chciałem. Dlatego podkreślam jeszcze raz, nie pomogą opony za 2000 zł jeśli nie umiesz jeździć po śniegu :-)