Opinia użytkownika: Opony kupiłem po namowie zakładu wulkanizacji, oczywiście nowe - na szczęście tylko na tylną oś, z przodu miałem jeszcze dobre (ok 4.5 mm bieżnika) "RIKKENY"145/70 R13 :) - takie tanie oponki "made in Yugoslawia". Po 1 nowe oponki sprawowały się dobrze, po przejechaniu kilku tys.km. okazuje się nagle, że na mokrym po puszczeniu nogi z gazu autko zachowuje się jak na ręcznym.... Na pocieszenie dodam że nie zauważyłem uślizgu w aquaplaningu. Po 2 oponki jakby zaczeły ząbkować... po 3 po 15000 km nie ma już ok. połowy bieżnika, potem sprzedałem autko (przypomne opony na tyle w aucie ważącym ok.700 KG).