| Charakterystyka |
Ocena |
| wygląd opony |
6,0 |
| poziom hałasu |
6,0 |
| amortyzowanie |
4,8 |
| sucha nawierzchnia |
4,8 |
| mokra nawierzchnia |
6,0 |
| jazda po śniegu i lodzie |
4,8 |
| jazda w błocie pośniegowym |
4,8 |
| opory toczenia |
3,5 |
| ścieralność |
- |
| awaryjność |
- |
- przejechany dystans: powyżej 15000km
- miejsce użytkowania: przeważnie poza miastem
- styl jazdy: umiarkowany
- pojazd: VW Bora Berlina I 1.9 TDI (74kW)
- ponowny zakup: Tak
Opinia użytkownika: Po jedenastu miesiącach użytkowania (od marca 2015) w prawie wszystkich warunkach pogodowych. Jestem bardzo zadowolony z wyboru opon Apollo 4season (produkcja holenderska), które są bliskimi kuzynami Vredestain Quatrac5. Fakty o 20000 km i wciąż wydaje nowe. Na mokrej nawierzchni zapewniają dobrą przyczepność, trochę gorzej na suchej drodze w lecie w temp prawie 40 stopni - czułem, że przyczepność na zarętach jest zdecydowanie gorsza niż przy oponach letnich, ale pod kontrolą. Testowałem je także na śniegu i oblodzonym śniegu i nie ma porównania z latem. Przejeżdżam bez najmniejszego poślizgu nawet wyjeżdżając z podziemnego garażu. Zdecydowanie zimą będzie lepiej, ale tylko z dużą ilością śniegu! Plus za to, że są bardzo ciche. Jeśli nie robią wiele kilometrów, a ty nie mieszkasz w górach, jest to doskonały wybór.
| Charakterystyka |
Ocena |
| wygląd opony |
- |
| poziom hałasu |
- |
| amortyzowanie |
- |
| sucha nawierzchnia |
5,0 |
| mokra nawierzchnia |
5,0 |
| jazda po śniegu i lodzie |
5,0 |
| jazda w błocie pośniegowym |
5,0 |
| opory toczenia |
- |
| ścieralność |
- |
| awaryjność |
- |
- przejechany dystans: 2000 - 5000km
- miejsce użytkowania: -
- styl jazdy: umiarkowany
- pojazd: Honda Jazz Hatchback III 1.3 i-VTEC (75kW) (102KM)
- ponowny zakup: Tak
Opinia użytkownika: Nie mam dużego dośw. z oponami. Zależało mi na całorocznych, żeby pozbyć się problemu regularnych zmian kół/opon (kolejki w sezoni etc.) i składowania, tym bardziej, że zimy są teraz, jakwidać. Ale trafiliśmy w tym sezonie narciarskim w górach bialskich na drogi pokryte ubitym, skoleinowanym, wyślizganym śniegiem, gdzie lokalsi śmigają, a turyści z duszą na ramieniu, ale po kiku dniach okazało się, że mamy całkiem spoko przyczepność, a i z hamowaniem też nie ma dramatu, tak więc luz. Na suchej trasie 120 km/h też ładnie trzyma, znacznie przyjemniej i ciszej niż poprzednie letnie Micheliny (5 letnie).