Opony Kormoran IMPULSER
Kormoran Impulser to opony letnie klasy ekonomicznej, przeznaczona do samochodów mało i średnio litrażowych, do użytku głównie miejskiego. W szczególności polecana jest do takich aut jak Fiat Seicento, Daewoo Tico, Matiz oraz Lanos, Volkswagen Polo, Renault Clio, Skoda Felicja, i ma gwarantować ich użytkownikom komfort i długie przebiegi. Opona dobrze radzi sobie w codziennej, miejskiej eksploatacji. Odpowiednia konstrukcja bieżnika gwarantuje wysokie parametry trakcyjne w zróżnicowanych, letnich warunkach pogodowych.
Opona Kormoran Impulser została wyposażona w symetryczny bieżnik, który został uformowany ze specjalnie skomponowanej mieszanki gumowej. Tworzywo charakteryzuje się dużą odpornością na ścieranie, co przekłada się na wydłużenie żywotności opony. W zależności od rozmiaru, Kormoran Impulser została wyposażona w dwa lub trzy obwodowe kanały oraz system rozszerzających się, poprzecznych rowków. Ich zadaniem jest efektywne usuwanie wody z powierzchni styku opony z nawierzchnią na boki. Rzeźba gwarantuje optymalną przyczepność na mokrej drodze oraz chroni przed poślizgiem hydrodynamicznym. W letniej oponie Kormoran Impulser zastosowano również system nacięć, które umieszczono w centralnej części bieżnika. Mają one poprawiać przyczepność na każdym rodzaju nawierzchni, a także gwarantować stabilność i kontrolę prowadzenia podczas jazdy na prostej drodze. Opona Impulser zapewnia również wysoki komfort podróżowania.
Firma Kormoran jest częścią znanego koncernu Michelin. Firma rozpoczęła swoją działalność w 1999 roku. W swoim asortymencie posiada opony do samochodów osobowych, ale również do zastosowań ciężarowych i rolniczych. Jej produkty skierowane są głównie do użytkowników popularnych w Polsce aut o średnim litrażu. Firma łączy wysoką jakość i niską cenę.
Nigdy więcej nie kupię. Kupiłem samochód na alusach 16", a że chciałem pojeździć komfortowo zamieniłem alusy na stalowe felgi 14". Przy zakupie zwykłych felg gość zaproponował dorzucenie opon za 150 zł, więc długo się nie zastanawiałem. No i całkowita porażka. Strasznie głośna opona, nie słyszę silnika, wiatru ani nawet osób siedzących z tyłu, słyszę natomiast opony! Poza tym po przejechaniu 10 może 15 tyś. km. samochód dostał strasznych wibracji, cały się trzęsie, po prostu koszmar. Cudowałem z wymianą końcówek drążków, wyważaniem itd i nic. Na wyważarce ok, na drodze kaplica. Chcąc je zajeździć na amen nie zmieniałem na zimówki i tu mały plus. Przejeździłem całą zimę i nie narzekałem, dość dobra przyczepność na śniegu i błocie pośniegowym. Na lodzie gorzej, ale nawet Michasie na lodzie się ślizgają (chyba że mamy kolce). Co do mokrych nawierzchni to generalnie nie miałem większych problemów, nie bałem się jeździć z prędkością 120 km/h po w miarę dobrych drogach. I jeszcze jedna uwaga - podczas większego obciążenia przy hamowaniu wyją niesamowicie. Na początku myślałem, że to przez zużyte klocki albo szczęki (z tyłu) mam taki koncert, ale nie - wymieniłem klocki i szczęki i dalej to samo - to jest wina opon. Zdecydowanie odradzam wszystkim, jedynym większym plusem jest fakt, że po przejechaniu ok 60.000 km nie widać po nich śladu zużycia. Kupiłem używane, przejechałem wszystkie te kilometry, a zostało jesze ok 4 mm bieżnika. Cieszę się, że wymieniam (na KLEBER HP2), bo jeżdzę sporo i już straciłem cierpliwość. Kormorany podaruję teściowej na kwietnik:-), może mnie nie przeklnie!
"Cechą charakterystyczną opon Kormoran Impulser jest bardzo dobra przyczepność do mokrych nawierzchni" -- PODCZAS JAZDY NA WPROST ZE STAŁą PRĘDKOśCIą.
Kupiłem bo była promocja - mieszkam w mieście z dużą ilością "kostki" i chamowanie na mokrej tragedia , na mokrym asfalcie - tragedia. Odprowadzanie wody czyli podczas jazdy po wodzie ponad stan bieżnika - niezauważyłem jakiś specjalnych rzeczy więc nie porywam się na opinie. komfort i hałas - nie przyjmowałem specjalnej uwagi. Lód i snieg jak mi wiadomo są to opony letnie więc nie ma o czym mówić ale tragedia.
Wygląd - jak się umyje i spryska jakimś preparatem do opon czy choćby nabłyszczaczem do kokpitu - super.
Ale nie o wygląd chodzi a głównie o to by samochód w odpowiednim momencie zahamował bo jak się rozpędzi to się rozpędzi a hamocać musi zawsze i wszędzie - a ta opona tego nie gwarantuje. Mimo że Polska a nie jakaś inna to nie polecam "Chłopaki z kormorana pomyślcie i zróbcie coś porządnego cobym (byśmy) był zadowolony i wybrał polski produkt."
Pozdrawiam i życzę milej zabawy sylwestrowej po udanych świętach, a studentom wiatru na egzaminach coby jakieć pomoce naukowe przywiał.
PS - Ale się rozpisałem.....
Zryczałem się do łez ze śmiechu czytając opinie innych użytkowników. Trudno polecić te opony bo faktycznie są mało komfortowe, głośne i lubią myszkować na mokrym. Są ani dobre ani złe. Drugi raz ich nie kupię - to pewne. Ale nie potwierdzam spostrzeżeń o bułowatości i kłopotach z wyważeniem. Założyłem te opony żonie do jej Civica a ona jeździ po krawężnikach jak rzeźnik - jedną nawet załatwiła jadąc ok. 250 m na flaku... Na pewno należy wziąć pod uwagę, że Honda robi rewelacyjne zawieszenia i to sporo pomaga w jeżdżeniu na Impulserze. Poza tym owszem opony nieznacznie biją ale dopiero powyżej 110 km/h a nie przy 70 - jak to podają niektórzy :-) Żona jeździła na nich również zimą (było mało śniegu a mi się nie chciało wyciągać zimowych). Też dała radę (głównie miasto). W tym roku przejechałem latem na tych oponach trasę Gdańsk - Poprad - Gdańsk i jechało się nawet przyjemnie, nie mogę narzekać. Reasumując: opona jest przeciętna i gdyby nie cena - przy obecnej konkurencji - nie byłaby warta nawet oglądania. Jednak wielu użytkowników ma ograniczony budżet i musi działać w takich warunkach. No chyba że ma jak ja wkurzającą żonę ;-))
Na suchym przyczepność dobra lecz mocno znosi na wybojach. Na mokrym i w deszczu TRAGEDIA! Cholernie niebezpieczne, ślizgają się i bardzo chałasują nawet na lekko wilgotnym. Mocno ściąga przy chamowaniu na niejednolitym asfalcie (łaty i poszerzenia dróg) co na polskich drogach jest baardzo często spotykane. Wjazd i wyjazd z kolein jest kłopotliwy a przy mokrej nawierzchni bardzo niebezpieczny. Powyżej 100 km/h powstawały bicia kierownicy które można zawlczyć wyważając koła (najlepiej co 2 miesiące). Gdy złapała mnie zima jeszcze na letnich kapciach po pierwszym wyjeździe na miasto czym prędzej (znaczy się powolutku i uważnie jadąc) udałem się do serwisu zmienić opony - zupełny brak kontroli na nawet leciutko przypruszonej śniegiem jezdni. Choć są jeszcze w dobrym stanie wymieniam przednie (napędowe) opony na jakiś zagraniczny model z górnej półki. W sumie za wszystkie wizyty w sewisach w celu wyważenia kół (a było ich conajmiej 3) dopłaciłem do nich tyle, że za ich łączny koszt napewno kupił bym o wiele lepsze zgraniczne opony. NIEPOLECAM, naprawdę warto troszkę dopłacić i kupić coś innego!
Generalnie niezłe opony gdyby nie ta walka z autem w koleinach! Nie wiem co jest z tymi oponami nie tak ale auto po prostu samo zmienia kierunek jazdy na niewielkich wybojach. Jedzie sie jak na balonach a nie oponach. Na drodze ze znacznymi koleinami i prędkością powyżej 120 km/h auto po prostu jest nie do opanowania i trzeba zwalniać! Denerwujące i momentami bardzo niebezpieczne. Nie wiem czemu ale nie mogę ich wyważyć. Jak auto jedzie około 140 km/h wręcz trzepie kierownicą. Na krótko pomaga ich wyważenie ale później znowu to samo. Miłe jest w tych oponach to że bardzo dobrze spisują się przy jeździe na wprost po mokrej nawierzchni. To jedyna naprawdę zauważalna zaleta tych opon bo hamowanie może już sprawiać kłopoty w dodatku poloneza (rada dla kierowców poloneza, nigdy nie blokować kół bo można sobie zrobić więcej krzywdy niż pożytku:). To chyba tyle bo na zimę są zimówki a jeśli chodzi o przebieg to daję im około 30000 km bo taki mam styl jazdy, a nawet jeśli to... nie wytrzymam dłużej tego "prowadzania" w koleinach!
Pierwszy komplet wystarczył mi na 2 letnie sezony - starły się całkowicie (i pękła jedna - choć nie byłem nawet tego świadom). Nie wiem co mnie podkusiło i kupiłem 2 komplet (4 opony) - użytkowałem je 1,5 sezonu letniego. Wg mnie jest to opona tylko na jeden sezon (przy umiarkowanej jeździe). Największa wada, to niestety trwałość - pękają siatki wewnętrznej konstukcji opony (może to wina dróg - ale na 8 zakupionych opon 3 pękły - to lekka przesada (do tego starałem się ominąć każdą najmniejszą dziurkę w jezdni).
Jest oponą głośną! Jedyny pozytyw, to bardzo dobre właściwości jezdne przez pierwszych kilka miesięcy użytkowania (gdyby udało się je zachować...) - niestety nie stać mnie na tak częste wymiany opon i moją kolejną oponą stała się "Fulda". Zdecydowanie cichsza, na dalsze wrażenia i opinie przyjdzie jeszcze czas.... mam nadzieję, że bardziej pozytywne.
Były tanie. Pierwsze 5000 bez wrażeń. Wydaje się, że w porządku, koszmar zaczął się później. Hamowanie na suchym niezłe, choć na rozgrzanym asfalcie trochę rwie. Na gorącej kostce - ok. Dobrze zachowują się na mokrym. O śniegu i lodzi nie piszę, bo to letnia. Komfort zerowy. Ogromne opory toczenia, hałas jak w traktorze, do aut cichszych w środku kompletnie się nie nadaje. Wycie pow. 70 km/h, na mokrym hałas jak w kolejce górskiej. Scieralność niska, twarda guma. Wytrzymała na nierówności, po 60000 nie zauważyłem wybuleń ani nic w tym guście. Niestety hałas nie do zniesienia powoduje, że więcej ich napewno nie kupię. Ostatnie 20000 łatwo traci przyczepność na zakrętach, nawet na suchym, pomimo, że bieżnikowi daleko do emerytury. Generalnie NIE POLECAM z powodu braku jakiegokolwiek komfortu.
Opona nie wyróżnia się niczym szczególnym. Niestety występują olbrzymie problemy z wyważeniem tych opon, co daje znać o sobie podczas jazdy z prędkością powyzej 100-110km/h. I z pewnością nie jest tu winien zakład wyważający opony - kilka prób w różnych zakładach i to renomowanych przyniosło taki sam mizerny efekt. Wiem, że tego typu problemy pojawiły się nie tylko w moim przypadku. Ponadto opony te dość dobrze spisują się na suchej nawierzchni. Jednakże podczas hamowania na nawierzchni mokrej łatwo wpadają w poślizg. Wiele do życzenia pozostawia również poziom hałasu generowany przez nie podczas jazdy po mokrym asfalcie. Opony te kompletnie nie nadają się na warunki zimowe. jazda na nich zimą to ciągłe balansowanie na krawędzi (typowo letnie opony).
chyba tylko krytykę może uśmierzyć cena.. ale tyle strachu na mokrym i nerwów jak zaczyanją w zakręcie piszczeć przy 90km/h (bez powodu).. problemy z wyważaniem i bicie powyżej 110km/h to poważne minusy.. w lato jak deszcz padał to nastawiałem się do jazdy jak by było -20C w srodku grudnia.. teraz mam je tylko na tyle a z przodu wrzuciłem firestone 590 i jak tylko kasę będę miał to od razu kupuję takowe także na tył.. "reasumując" :] jak na cenę to trochę kiepsie może do małych samochodów jak tico ale do cięższych (koło 900kg i więcej) to są dosłownie niebezpieczne!
P.S. jakimś fartem 3 sezon mam je na tyle i pomimo obniżonego zawieszenia nie wyskoczyły bąble.. ale dupę na mokrym w zakręcie mi nosi..oj nosi...
Szkoda, ze nie ma tu wszystkich modeli opon Kormoran! Ja mialem Kormoran 2000, kupione w 2001 roku. Zalozylem w polowie kwietnia i ... wpadlem w poślizg na rondzie na suchym asfalcie z odrobiną pozimowego piachu. Zdjąlem opony jesienią po przejechaniu 5000 (normalnie jezdze duzo wiecej ale latem mialem urlop i remont domu) i sprzedałem po 50 zł sztuka uważając, że robię dobry interes. Nigdy ni ekupujcie polskich opon, są do kitu. Jedyna zaleta to ta, że się słabo ścierają, poza tym same wady. To łyżwy a nie opony. Odradzam wszystkim, wiosną założyłem stare 6 letnie Michelin i były lepsze niż nowe Kormorany!!! ODRADZAM!!! Nie kupujcie bo polskie!!!
Przejechałem na impulserach 80000 głownie na trasie. Na suchym asfalcie szczególnie gorącym szybko zrywa przyczepność. Bardzo silny hałas. W czasie deszczu bardzo dobrze odprowadza wodę przy jeździe na wprost. Nawet w koleinach. Ogólnie dużo lepsza na mokrym. Bardzo twarda guma. Opona typowo letnia. W zimie nie nadaje sie do jazdy, ale mam zimówki S30 Dębicy (typowe śniegowe, polecam). Wytrzymała na polskich drogach. Pod koniec zaczęły sie duże guzy. Wymiana z powodu silnego zuzycia, ale nie bieżnika. Komfort zerowy. Hałas (szum) bardzo silny. Wieczne drgania w zawieszeniu. Wydaje mi się że ten dystans to dobry wynik. Reszta do niczego.
na oponach zrobiłem ok 50 000 km moze wiecej bo ze zamianą na zimówki kormoran s100 których juz nie produkuja, moim zdaniem bieznik powinien byc troche głębszy tak jak w kormoran 2000, jak ktos kiedys dostał nowe ale tez juz nie prowadza sprzedazy a szkoda, ogólnie z opon byłem zadowolony wiadomo ze na mokrej nawieszchni boksuja ale tak to jest jak doda sie więcej gazu, przy ruszaniu wiec mozna sie przyzwyczaic, ogolnie opona do jazdy miejskiej i mniej agresywnej i rozwaznej od strony kierowcy, bo nawet najlepsza opona nie zapewni nam bezpieczeństwa i rozsądku na drogach
Fatalne zachowanie już po pierwszych kilku miesiącach (początkowo, gdy nowe - wydają się ok). Bieżnik, fakt - nie do zdarcia. Za to na bank wyskoczą bąble z boku. Opony nie zdejmowane z felg - wyważane co jakiś czas biją po krótkim czasie od wyważenia. Pierwsze poważne zdziwienie - hamowanie na trasie przed światłami po bardzo lekkim deszczu (lato, 25oC, głaciutki włoski asfalt) - po prostu auto pojechało jak na łyżwach. Do tego te bąble i bicie - masakra. Opory przy kręceniu kierą - spore. Zakup z wyboru, nie byłem uprzedzony - ale po tych cudach omijam (niestety) szerokim łukiem rodzime, budżetowe wynalazki.
Kupiłem je wraz z samochodem. I razem z samochodem wjechałem na nich w poślizgu bocznym do rowu przy prędkości 50 km/h. Kupujcie te opony tylko jeżeli brakuje wam w życiu mocnych wrażeń. Jeżeli chcecie, by każdy wyjazd samochodem był dla was wyzwaniem i walką o życie - to właśnie opony dla was! Na suchym trzymają się beznadziejnie, na mokrym jest jeszcze gorzej - nawet opony o profilu 135 wpadają w aquaplaning przy każdej okazji. Na każdym ostrzejszym łuku i rondzie, tracąc przyczepność piszczą nie gorzej niż nalewanki. Wymieniłem je na Uniroyale Rallye 680 i różnica jest po prostu dramatyczna.
Opon nie są najgorsze choć mogły by być lepsze, ale z tę cenę. Na suchym asfalcie dość dobre hamowanie, zakręty choć czasem przy większej prędkości i ostrzejszym zakręcie czułem uślizg. Na mokrym o zgrozo, trzeba uważać z jaką siłą przyciska się hamulec, bo można się przejechać (nie tam gdzie chcemy) ale w końcu się nauczyłem na nich jeździć i jeszcze żyję.
Co do hałasu to trudno mi powiedzieć bo w 23 letnim aucie wszystko słychać, a co do jazdy w zimie... to są opony letnie i nie rozumiem komentarzy i ocen dot. jazdy na śniegu i lodzie. Ostatecznie - można zapomnieć o agresywnej jeździe!
Jeździłęm na nich trzy sezony (były tylko na przedniej osi) początkowo było OK ale trzeci sezon to była juz tragedia - stały sie bardzo "śliskie" i do tego zupełnie przestały trzymać "na boki". W łukach i podczas startu ze skręconymi kołami miało się wrazenie "podwijania opony na feldze" ta opona ma zbyt miękie boki i do tego z biegiem czasu ta przypadłość pogłębia się. Zraziłem się,ten sezon jeżdzę ponownie na leciwych Good Year GT 70 i mimo że ze względu na wiek i zużycie nadaj się juz niemal na śmietnik to są wyraźnie lepsze od kormoranów (które też już zjechałem prawie do TWI).
To jest dziewiąty rodzaj opon letnich, na jakich w ogóle jeździłem i są zdecydowanie do niczego. Na mokrej nawierzchni trzeba umieć panować nad pojazdem w poślizgu!!! Trzymanie boczne jako takie jedynie na suchej, bo na mokrej można wylecieć z zakrętu. Niesamowicie głośne - powyżej 100km/h słychać jedynie opony. Ciekawe z jakimi oponami porównują je kierowcy wypowidając się pozytywnie??? Problemy z wyważeniem i bicie pow 100km/h już po 20000km przy spokojnej jeździe. Zdecydowanie odradzam. Lepiej kupić nawet jakieś używki - większe prawdopodobieństwo kupienia nie uszkodzonych opon.
Byłem zadowolony do pierwszego deszczu. Na suchym asfalcie wg mnie całkiem OK. Ale na mokrym asfalcie zaskakuje mnie nawet po dwóch latach użytkowania. Zrywa przyczepność przy ruszaniu, szczególnie przy skręcenie, co przy tylnym napędzie powoduje obrót i bardzo szybko wpada w poślizg przy hamowaniu. Przy zablokowanych kołach ma się wrażenie, że jedzie "jak na lodzie". Dlatego zdecydowanie odradzam. Ostatnio obróciło mnie na niezbyt ciasnym zakręcie na mokrym asfalcie bez stojącej wody przy 50 km/h. Moim zdaniem to nie jest opona bezpieczna. Zalety: cena i ścieralność
To mój drugi komplet, gdyż pierwszy reklamowałem ze względu na brak możliwości wyważenia( a przyczyną tego stanu były krzywe opony) Na szczęście wykrył to 5 z koleji pan który zajmuje się wyważaniem, reszta nawet nie miała pojęcia czego szukać.
Reklamację uznano i z tego jestem zadowolony, ale kolejnego kompletu niekupie.
Na suchej nie mogę się do nich przyczepić ale już na mokrej mam dreszcze gdyż z zachamowaniem są problemy (łatwo traci przyczepność).
Dla osoby która jeździ bardzo spokojnie napewno będą dobre ale dla lubiących jazdę dynamiczną raczej nie.
Nabyłem te opony wraz z samochodem i to jedyne co przemawia za ich posiadaniem. Po jakiś 40000 wyszły bąble i zgrubienia. Teraz po 60000 widzę jak guma sparciała i popękała. Na suchej nawierzchni prowadzi się ok, ale do czasu jak przyjdzie deszcz czy kałuża. Wtedy to lepiej zwolnić i to zawczasu bo przekonasz jak szybko się otwierają poduszki powietrzne. Do tego twarde i trzęsie przeokropnie. Nie mam wspomagania, ale w porównaniu do zimowych Barumek, kręci się okropnie ciężko kierownicą na postoju. Na Barumkach znacznie lżej. Zdecydowanie odradzam.
Na poczatku byłem zachwycony, przy przejeżdzaniu na wprost przez kałuze prawie sie tego nie czuło. Ale próby hamowania na mokrym asfalcie, szybsze manewry to już tragedia. Wyjątkowo przejexdziłem na nich cała zimę, ale to nie była jazda to był koszmar. Nie polecam na nasze warunki. po kilku miesiacach na bokach wyskoczyły bąble. Pomimo wysokiego profilu czuć wszuystkie nierówności. Nie wiem jakim cudem dostały takie wysokie noty w teście tanich opon i to na mokrej nawierzchni.O dziwo zimowe Kormorany sa super, mam je już 3 sezon i cały czas super.
Opony niezle - tak myslalem,ale po przejechaniu jakies 10 tys diametralnie zmienilem swoja zdanie.Zaczaly buczec bardzo glosnio,bic na boki(nie do wywarzenia) i do tego przyczepnosc na mokrym - tragedia!!!! Lod i snieg - to jakby jechac saniami.Na suchym sa niezle ale chyba nie ma opon ktore by mialy problem na takim podlozu.Co ciekawe wogole sie nie scieraja po przebiegu 50tys jest jeszcze dobre 50%bieznika , jednak trzeba wymienic ze wzgladu na biciai szum.(moga rozwalic lozyska).
Z polskich opon to tylko zimowki sa warte zainteresowania!!
Byłem zadowolony do pierwszego deszczu. Na suchym asfalcie wg mnie całkiem OK. Ale na mokrym asfalcie zaskakuje mnie nawet po dwóch latach użytkowania. Zrywa przyczepność przy ruszaniu, szczególnie przy skręcenie, co przy tylnym napędzie powoduje obrót i bardzo szybko wpada w poślizg przy hamowaniu. Przy zablokowanych kołach ma się wrażenie, że jedzie "jak na lodzie". Dlatego zdecydowanie odradzam. Ostatnio obróciło mnie na niezbyt ciasnym zakręcie na mokrym asfalcie bez stojącej wody przy 50 km/h. Moim zdaniem to nie jest opona bezpieczna
Kupiłem Skodę w salonie na oponach Stomil Olsztyn D-164. Po 4-ech sezonach przeciętnej jazdy na przodzie zostało ok. 3 mm bieżnika a opony na bokach zmurszały! Pojechałem na wymianę gum do serwisu. Sprzedawca namówił mnie na nowe opony na rynku - Kormorany (Stomil Olsztyn). Miły być lepsze bo markę kupił Michelin. I co? Są zmiany! Na bokach zamiast siateczki pojawiły się bąble a trwałość bieżnika bez zmian! Jedna z opon nawet prawidłowo napompowana wygląda jak pół flak (nisko profilowa chyba?). Ludzie - już nigdy więcej! Wrrrrrrr
jak na razie opona mnie zadziwiła, pozytywnie i negatywnie.cholernie głośna, w głowe można dostać. tak od 80km/h wyje niemiłosiernie!!!! zadziwiająco dobrze trzyma się drogi na suchym, ostre zakręty przy 100km/h to prysz i to mimo tego,że na amorkach mam już przejechane prawie 100000km!!! na mokrej nie zachwycają, ale yeż nie są beznadziejne, ale napewno lepsze niż dębica vivo! jeszcze za mało mam przejechane by powiedzieć coś o ścieraniu się. ale jeszcze poczekam to zobacze. szczerze, to myślałem że będą gorsze niż to ludzie mówią.
Opony dość tanie. Własności trakcyjne moim zdaniem dobre choć to zależy głównie od stylu jazdy. Dla szaleńców na pewno będą niewystarczające. Opony te jednak posiadają ogromną wadę i z innych opinii wnioskuję, że jest to wada fabryczna. Jest poważny problem z ich wyważeniem. Już przy zakupie skaczą na wyważarce ze względu na koślawy kształt, a po pewnym czasie możnaby je wyważać nawet kilka razy w miesiącu i nie ma żadnej poprawy. Nie wiem czy w Stomilu ktokolwiek sprawdza jakość produktów i odbiera sygnały z rynku?
Jeżdżę spokojnie, ale te opony jak tylko nawierzchnia jest mokra są tak śliskie, że aż strach na nich jeździć! Na tych oponach powinno być wygrawerowane, ze w warunkach wilgotnej nawierzchni obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h maximum! (także poza miastem). Odprowadzenie wody po wjeździe w kalużę oceniam na 3. Dla suchej jezdni moja ocena opon jest pozytywna. Ze względu na słabą przyczepność do mokrej nawierzchni w tym roku kupiłem już produkt innego producenta. Kormoranów nie polecam!
Dyskwalifikujące jest zachowanie tych opon podczas hamowania na mokrej nawierzchni. Reszta wad (trudności z wyważeniem, 'bicie' przy prędkości powyżej 120km/h, pojawiające się wypukłości na bokach) to już kwestie nie zagrażające życiu :) Opona słabo się ściera, ale to jedna z nielicznych zalet...
Myślę, że w przypadku Impulserów cena odpowiada jakości, a opis produceta to bardziej życzenia, a nie rzeczywiste cechy opony... ja w każdym razie nie kupię więcej żadnych opon nie kierując się opiniami użytkowników.
Ludzie!Brzuch mnie ze smiechuj rozbolał jak przeczytałem opinie "testerów"z PF 126P przyznajacych się do szybkiej i agresywnej jazdy.Takim zestawem to można w miesiąc wykończyć każde opony.Prawda ,że trudno je wyważyć,że głośne itd ale pamietajcie -te opony są do spokojnej amatorskiej jazdy małym samochodem i za te pieniądze spełniają dobrze swoją rolę.Na koniec -ocenianie przez niektórych zachowania sie tych opon w zimie to tak jak by udowadniać dlaczego w zimie trzeba nosić kozuch a nie podkoszulkę!
Nie widzę szczególnych zalet ani wad - przynajmniej po roku eksploatacji. Na Kormoranach jeździ się po prostu normalnie - latem. Wystarczy jednak trochę śniegu, aby szybko traciły przyczepność. Zimą trzeba jeździć wolno i z dużą dozą wyobraźni. W tej sytuacji biją je nawet wiekowe D124! Oczywiście, Kormorany to nie opony zimowe, ale D124 także nie, a sprawują się znacznie lepiej. W sumie, przy spokojnej jeździe Kormorany nie oferują nic specjalnego, a w zimie przyprawiają o ból głowy. Nie warto.
Główna zaleta to cena. Na mokrym kiepsko hamują, przyspieszają jeszcze gorzej. W kałużach aquaplaning się zdarza, choć raczej tylko głębokich. Jak dla mnie zdecydowanie za głośne. Powyżej 110km/h wibracje zawieszenia, więc właściwie nadają się tylko do miasta. Buły też już się zaczynają pojawiać. Przy mocniejszym hamowaniu na suchym asfalcie potrafi zarzucić. Byłaby przeciętna gdyby nie permanentne kłopoty z wyważeneim kół. Nie polecam. Za to zimowe Kormoran Winter - o dwie klasy lepsze :)
Na suchym - sprawuja sie bardzo dobrze - regularnie jezdzone z predkosciami >150 km/h. Na mokrym na poczatku bardzo slizgaly, co okazalo sie byc wina zlego ustawiena geometrii zawieszenia (zbieznosc+karosaz) - gdy to jest ok, te opnki naprawde mozna katowac na mokrym. Rewelacyjna odpornosc na aquaplaning - glebokie kaluze nawet powyzej 100 km/h niegrozne. Po przejechanych 50000 lekkie bicie jednej z opon, niestety nie do wywazenia. Docelowo przesiadka na jakies z bieznikiem kierunkowym.
opona przetragiczna. na suchej nawierzchni nie jest zbyt cicha na zakretach potrafi zaskoczyc. hamowanie na suchym nalezy rozpoczac tak z 5 metrow wczesniej :) natomiast na mokrej nawierzchni zdecydowanie nie jechac. odradzam zakup tej opony osobom ktore jezdza czesto, musza poruszac sie po deszczu lub jezdza troche szybciej i wymagaja od opon dobrych wynikow w hamowaniu i przyczepnosci na zakretach. natomiast dla osob lubiacych popalic laczka jak najbardzej polecam !! hehe i tylko tym.
Opony są co prawda tanie, ale na mokrej nawierzchni stosunkowo szybko tracą przyczepność. Na suchym asfalcie zachowują się dobrze. Czasem lubią popiskiwać (szczególnie przy hamowaniu). Bok opony jest zbyt miękki. Mam wrażenie, że opona za bardzo się kładzie na zakrętach. Mimo prawidłowego ciśnienia opony przednie dostają okresowo jakiś dziwnych bąbli jakby były sflaczałe. Raczej nie zdecydowałbym się na ponowny zakup. Następnym razem wybiorę o kilkadziesiąt złotych droższego Dayton'a.
Podstawowa wada tych opon, to bicie kierownicy powyżej 100 km/h. Nie pomaga wyważanie i robienie zbieżności. Początkowo myslałem, że to coś z zawieszeniem, ale sprawdziłem, że przyczyną tego zjawiska są te wspaniałe opony. Dodatkowo przy prędkości powyżej 100 km/h i szczególnie przy mokrej nawierzchni wydobywa się spod kół niesamowity hałas. Początkowo myślałem, że to coś z osłoną silnika, ale to jednak następna wada tych opon. Opony nadają się tylko do spokojnej jazdy po mieście.
Tragiczna na mokrej nawierzchni. Po 9000 km wszystkie opony mają uszkodzony na skutek wady konstrukcyjnej bok (wypukłość) powodującą trzepotanie kierownicy powyżej 110 km/h (czterokrotnie wyważane zanim doszedłem przyczyny). Nieprawdopodobnie głośne. Generalnie skandaliczna jakość nawet jak na stosunkowo niską cenę. Jężdziłem jaden sezon i mimo braku zużycia na wiosnę na pewno ich nie założę. Po tym doświadczeniu na pewno też NIGDY nie założę już ŻADNYCH opon Kormoran.
Tragedia. Po przejechaniu około 60 tys. km wystrzeliła jedna z opon na szczęście z tyłu. Kolejne dwie miały wybrzuszenia na obwodzie i na boku. Została mi jedna na pamiątkę, chyba zrobię z niej kwietnik... Od tych kormoranów gorsze są chyba tylko dębice vivo. Obydwa rodzaje polecam dla ludzi o mocnych nerwach i lubących żyć na krawędzi (gwarantują na prawdę ekstremalne doznania) Teraz mam Daytony D100. Różnica jak niebo i ziemia, szczególnie na mokrej nawierzchni.
Ludzie, co wy chcecie od tych opon!? Jezeli pojawiaja sie jakies bable, to faktycznie obciach - u mnie OK.
Sa glosnie - ale to narazie jedyna ich wada. Przy mokrej bardzo dlugo nie wlacza sie ABS - jak chce dawac z buta na mokrej, to wsiadam w fure ojca - 4x4 z Bridgestoneami Poolposition 255 R18 i jazda! Na suchej - trzeba depnac z 3000rpm zeby sie cos dzialo, zakrety i hamowanie - dosc przewidywalne... ogolnie jak za 600zl kaplet - jestem zadowolony...
Na drugi dzień po zakupieniu 2 szt. okazało się iż 1 szt. ma bicie. Producent uznał reklamacje:-). Po wymianie i dalszej eksploatacji (styl spokojny) cały czas bicie kierownicy powyżej 95 km/h. Nie pomogło wyważanie opon, wymiana tarcz hamulcowych. Jedyny plus to odporność na ścieranie. Po 20 tys. km są w całkiem niezłym stanie. Ale niestety od ciągłych drgań kierownicy nabawiłem się zapalenia stawów łokciowych i mam dość. Przerzucam się na Dunlop SP 30
Od początku bicie, prawie przy każdej prędkości, pierwszy komplet został wymieniony na gwarancji. Drugi trochę lepszy ale i tak czuć bicie. Kurde jak facet nowe opony wyważa i zakłada ołów po 25 g, to co to może być. Oczywiście wciskał mi kity, że felgi krzywe. Jak się wkurzyłem to kazałem mu założyć moje stare zmówki na te krzywe felgi i okazało się że wszystko jest ok. Odradzam bezwzględnie te opony.
Na suchym nie jest źle. W miarę trzyma się drogi (jak na rozmiar, który mialem zamontowany) - zarówno przy hamowaniu jak i na zakrętach, trochę głośna - ale nie ma tragedii. Dość wolno się zużywa. Za to na mokrym - porażka. Bardzo szybko blokują się koła przy hamowaniu, moja Fiesta (całe 60 KM mocy:)) potrafiła zerwać przyczepność na dwójce. Na szczęście sprzedałem je razem z samochodem i nie zamierzam ich kupić ponownie.
Wbrew reklamie na mokrej nawierzchni totalna porażka. Kałuże lepiej omijać - nie trzyma kierunku. A najgorsze, że bieżnika zostało ok. 4 mm a opony do wyrzucenia (co z dożywotnią gwarancją? tzn. do zużycia do poziomu TWI), po obydwóch stronach porobiły się wgłębienia (chyba coś w środku puściło) na jednej oponie w dwóch miejscach. Biją strasznie jak się jedzie, kierownica dostaje drgań. Szkoda kasy na takie byle co.
Na oponie już od zakupu wyczuwalne są zniekształcenia (podłóżnie wgęcia biegnące tylko na stronach wew i zew opony). Opony na śniegu (jak na letnie) hamują lepiej niź Dębica. Na mokrej nawierzchni naprawde dobrze odprowadzają wodę. Przy hamowaniu na mokrym ze 100km/h trzeba hamować na początku delikatnie a potem już już normalnie, gdzyż traci się pamowanie nad pojazdem. Ale ogólnie to od 1-10 to u mnie to: 5
Zamienilem na Bridgestony i wtedy zobaczylem kolosalną rożnicę.Samochód cichszy i przy predkosci powyżej 100km/h nie drgał, kierownica nieruchoma. Mozna to porównac ze zmianą samochodu o dwie klasy wyżej.Generalnie nie można od niej wymagać zbyt wiele bo na pewno rozczaruje.Nie polecam lepiej odżałowac parę groszy więcej i ulokować gotówke rozsądniej.A zima to na tych kapciach pomyłka.
Przy całym bieżniku, czyli gdy były nowe można jeszcze pojeździć, chociaż na mokrym noga z gazu. Po starciu bieżnika do połowy, wyrzuciłem je. Po prostu na mokrym asfalcie zachowują się jak na lodzie, nie można się zatrzymać, a idzie zima więc strach się bać. Przy moim stylu jazdy po 35tyś bieżnik wyglądał jeszcze dobrze, ale cenie sobie bezpieczeństwo swojej rodziny. Nie polecam.
Na suchym dość dobra - nie piszczy, na mokrym bardzo dobra zwłaszcza jeżeli chodzi o aquaplaning na wprost, na śniegu i lodzie dla samobójców - w takich warunkach kierowalność i przyczepność przy ruszaniu prawie równe zeru, komfort dość dobry, poziom hałasu przeciętny, ścieralność bardzo mała, konieczne regularne wyważanie. Opona dla przeciętnego użytkownika z cienkim portfelem.
tylko 7000km przejechanych, bo po tym dystansie to juz wszystkie 4 byly slickami :(... strasznie piszcza, na moj gust to bardziej niz debica vivo... za szybko sie starły... aczkolwiek z przyczepnością nienajgorzej... Mile zaskoczyła mnie przyczepność na mokrej nawierzchni... Na śniegu nie bardzo... Polecam dla prowadzących spokojnie... dla szaleńców zdecydowanie odradzam...
Oponki generalnie nie najgorsze. Na suchym da sie pzreżyć na mokrym już troche gorzej... trzeba troszke uważać. Co do przyczepności mam kilka uwag, szczególniena ostrych zakrętach przy większej prędkości nie dawały sobie rady. Lepiej było nie skręcać gwałtowwnie. Teraz mam opony Sava Effecta i nie moge się przyzwyczaić ze auto na zakrętach tak dobrze trzyma się drogi :)
Witam. Jak tak czytam opinie niektórych użytkowników tutaj to wydaje mi się, że większość z nich albo ma koszmarnego pecha (bo trafili na egzemplarze wybrakowane) albo spodziewają się po oponach za około 100 - 130 złotych nie wiadomo czego. W moim poprzednim aucie (Suzuki) spisywały się przez 3 lata bardzo dobrze, tylko myśleć na drodze trzeba. Ludzie więcej wyobraźni!
Opony wybrałem ze względu na niską cene (tańszych nie było). Bardzo miło mnie zaskoczyły hałas w normie, prowadzenie zdecydowanie ok, mokra nawierznia nie robi problemu (mimo tego że są przeznaczone raczej do małych samochodów). Myśle że przy kupnie następnych wybiore znowu kormorana, wiele teoretycznie lepszych marek i drozszych sprawuje sie gorzej. Gorąco polecam