Opony Dębica Passio
Dębica Passio to letnie opony klasy ekonomicznej stworzona z myślą o małych i średnich samochodach, które poruszają się po polskich drogach. Bardzo dobrze sprawdza się w kompaktach oraz rodzinnych sedanach i kombi. Pasuje do popularnych w Polsce marek, takich jak Skoda Fabia, Toyota Yaris, VW Golf, Fiat Seicento i Punto, Opel Astra Classic, Daewoo Matiz i Lanos oraz innych.
Opona Dębica Passio została dostosowana do specyfiki polskich dróg. Jest bardzo dobrym rozwiązaniem do codziennej eksploatacji. Jej głównym przeznaczeniem jest poruszanie się w ruchu miejskim, ale równie dobrze sprawdza się w trasie. Wzór opony został stworzony pod nadzorem inżynierów koncernu Goodyear w Luksemburgu, w europejskim centrum projektowym. Zastosowano czterożebrową rzeźbę, która sprawdza się na każdym rodzaju nawierzchni. Zoptymalizowana rzeźba zapewnia równomierny rozkład nacisków, co sprawia, że opona zachowuje wysoką przyczepność oraz gwarantuje komfortową jazdę. Ponadto bieżnik zużywa się równomiernie, co pozwala na osiąganie dużych przebiegów oraz zachowanie właściwości opony na długi czas. Nacięcia na bokach żeber dobrze przylegają do nierównej nawierzchni i zachowuje odpowiednią trakcję nawet w koleinach. Zadaniem strefy barkowej opony jest stabilizacja trakcji zarówno podczas jazdy na wprost, jak i na zakrętach. W centralnej części opony umieszczono dwa obwodowe żebra o ponacinanych krawędziach, kształtem przypominające grzebień. Dzięki nim opona Dębica Passio dobrze przystosowuje się do podłoża, zachowuje odpowiednią sztywność i gwarantuje precyzyjne sterowanie.
Dębica to największy polski producent opon. Zajmuje się produkcją szerokiej gamy ogumienia dla samochodów osobowych, dostawczych, ciężarowych i rolniczych. Od kilkunastu lat wchodzi w skład Goodyear Tyre & Rubber Company. Przedsiębiorstwo sprzedaje swoje produkty do 60 krajów na sześciu kontynentach, m.in. do: Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch, USA i Brazylii.
Te opony mogę podsumować następująco: 3 sezony, ponad 50000km w tym 4 stłuczki. Pierwsze 10000 km było ok. potem, coraz gorzej.
1. Sucha nawierzchnia cóż można powiedzieć gdyby felgi oblać plastikiem też można by jeździć. Są w miarę ciche i mają w normie opór przy toczeniu. Przy starcie zapiszczą i zabuksują nawet na 2-gim czy 3 biegu, a mój samochód mam cholernie słaby.
2. Mokra nawierzchnia tragedia, mniej niż zero przyczepności. Miałem 4 stłuczki wszystkie przy mokrej nawierzchni (2 podczas deszczu i 2 tuż po deszczu) samochód zamiast hamować po prostu ślizgał się po asfalcie.
3. i 4. Musiałem na nich jeździć zimą i polecam każdemu kto lubi sporty ekstremalne. Jeśli rozstałeś się z dziewczyną i myślisz o samobójczej jeździe to zakładaj Dębice poczekaj aż spadnie śnieg i dawaj na drogę, wystarczy 40km/h i śmierć gwarantowana. Ale to są letnie opony więc dość o zimie.
5. Komfort jazdy tylko na suchej nawierzchni i przy niskiej prędkości do 90 km/h
6. Są dość ciche.
7. ścieralność to ich atut, gdyby nie fakt, że po ich zdjęciu nigdy w życiu ich już nie założę to po 50000km wyglądają, że spokojnie dały by radę jeszcze ze 20000 pojechać szczególnie tylnie mają się świetnie.
8. Wygląd ; ani nie ładnie ani nie brzydkie, nie przywiązuje do tego wagi. Dla mnie opony mają oznaczać bezpieczeństwo na drodze a nie wygląd.
9. Opory toczenia niewątpliwie opony te nie wyhamowują auta, po ich założeniu nie zauważyłem wzrostu zużycia paliwa więc w tym aspekcie jest ok.
Podsumowując po swoim doświadczeniu z tymi oponami NIE założę ich już więcej na koła. Ich jedyną zaletą jest niska cena i niska ścieralność. Jeśli ktoś lubi od czasu do czasu walnąć w coś, szczególnie gdy nawierzchnia jest zmoczona to polecam gorąco. Walka z ubezpieczycielami gwarantowana. Osobiście myślę nad zakupem opon u konkurencji Fulda, Firestone a może nawet Goodyear. Pozdrawiam i szerokiej drogi pod kontrolą.
O ile na suchej nawierzchni Passio są po prostu przeciętne, o tyle kiedy popada deszcz nie radze mniej wprawnym i przewidującym kierowcom wyjeżdżać na tych oponach na drogę. Nawet dość delikatne hamowanie z przepisowych 50 km/h na czerwonym świetle czasem kończy się poślizgiem, nie mówiąc już o nieco bardziej agresywnej jeździe. Jeżdżę szybciej niż średnia wśród kierowców i już trzykrotnie ratowałem się ucieczką na sąsiedni pas lub pobocze aby nie wpakować się w tył auta hamującego przed żółtym światłem. Tak więc na pewno nie polecam nikomu kto nie jest doświadczonym i jednocześnie bardzo spokojnym kierowcą. Tyle jeśli chodzi o przyczepność (raczej jej brak) na mokrej nawierzchni czyli jedną z dwóch największych wad tej opony. Drugą jest to, że jedna z kompletu moich opon jest zwyczajnie jajowata. Samochód buja przy niższych prędkościach, przy wyższych kierownica wpada w drgania prawie wyrywające ją z dłoni. Początkowo nie wiedząc co jest tego powodem sprawdziłem w warsztacie zawieszenie etc. i co? Okazuje się, że zewnętrzny promień opony waha się w zakresie kilku centymetrów. Nieźle co? Niektórzy mówią, że nie zaobserwowali bicia jeżdżąc na Dębicach. Poprostu mieli na tyle szczęścia, że nie trafili żadnej krzywej w komplecie. U mnie też jest tylko jedna. Generalnie opony oceniam jako bardzo słabe a nie porównuje ich z niewiadomo czym, bo w poprzednim aucie miałem Barumy Bravuris, które wielu kierowców również ocenia słabo, jednak są o niebo lepsze od Passio, a droższe o kilka złotych.
Tak czytam te wszystkie wypociny i w nielicznych przypadkach zalatuje bezsstronną opinią. Zanim zdecydowałem sie na opony passio zaglądnołem w to miejsce i po tym co przeczytałem powinienem iść w marszu z pochodniami na fabryke w Dębicy, na szczęście wygrało rozsądne podejście do sprawy i został założony nowy komplet opon do mojego samochodu - oczywiście passio. Moja opinia na temat w/w opon jest następująca. Dla osób które normalnie użytkują samochód a nie robią z niego WRC opony te odwdzięczą się długim przebiegiem i brakiem wrażeń o których najczęściej chcielibyśmy zapomnieć. Opona nadaje sie do aut z umiarkowana mocą (góra 100 KM) , na suchej nawierzchni nie zaóważyłem żadnej z wad opisywanych po za piszczeniem przy starcie, mokra nawierzchnia to niestety mankament tej opony - od, wymaga myślenia za kierownicą. Wszyscy piszą o jakichś bułach, ścieraniu i biciu tych opon - nie mam żadnych w/w problemów , może dlatego że nie jeżdze na nich w poślizgu czy bokiem i nie zrywam przy okazji wiązań bo w końcu nie można sie spodziewać po oponie za 130PLN właściwości opony za dużo grubszą kase. Obiektywnie przyznam że byłem zmuszony do jazdy na nich w zime - odradzam z całą stanowczością takie praktyki. W tą zime przesiadam sie na frigo i napewno zamieszcze opinie na jej temat. Pozdrawiam wszystkich kierówców - szerokiej drogi.
Bardzo się dziwię tylu negatywnym opiniom dotyczącym tej oponki. Kupiłem je w zasadzie przypadkiem -\- w serwisie oponiarskim innych nie mieli :) I jestem zadowolony. Opony przejechały całą Chorwację, jeździłem na nich też kilkakrotnie do Włoch i Bułgarii. Są niezłe. świetnie spisywały się podczas przejazdu przez Bośnię i Hercegowinie w lipcu tego roku. Wysokie góry, strome podjazdy i karkołomne zjazdy, serpentyny, wąsko... Przejechałem Bośnie dwukrotnie od granicy z chorwacką Dalmacją do granicy z Chorwacją kontynentalną. To był dobry test dla tych opon. Hamowania, przelotne opady deszczu (góry!), różne nawierzchnie i piekielny upał. Gumy były niezwodne. Od tej chwili zacząłem je cenić. Albo jesteście z góry uprzedzeni do Dębicy, albo tak naprawdę ich nie wypróbowaliście.
ścieralność oceniam na 6. Bieżnik się trzyma, żadnych bąbli, wgnieceń czy pęknięć. A mają już niezły przebieg. Opory toczenia w normie, podobnie poziom hałasu. Wiele zachodnich opon jest jest głośniejszych (jeździłem na Goodyearach, Kleberach, Dunlopach, Pirelli). Auto jest stabilne i pewnie się prowadzi. Mogę polecić bo się nie zawiodłem ani razu.
Opony dostarczone jako wyposażenie pojazdu. Na suchej nawierzchni jest w porządku - przy słabym silniku raczej nie ma problemów z przyczepnością przy starcie, hamowaniu. Na zakrętach wydaje się, że boki opony są za miękkie, poradziłem sobie pompując je na wyższe o 0,2 od zalecanego ciśnienie. Na mokrym - nie polecam, trzeba jechać spokojnie, w sytuacjach awaryjnych nie jest zbyt bezpieczna - szybko traci przyczepność. Jest jednak i plus tej opony- w zakręcie przed "puszczeniem" zaczyna zmieniać się odgłos toczenia, można w porę zareagować.
Zimą nie jeżdżę na nich.
Komfort jazdy "taki sobie", mam wrażenie, że nie są nieco odkształcone od nowości.
Podobnie z hałasem - huczy nierówno, bieżnik wyje.
ścieralność w porządku.
Wygląd - hmm, czarna i okrągła, jak to opona.
Opory - niższe niż przy zimowych Dębicach.
Gdy się zużyją, raczej zakupię inne opony, głównie dlatego, że czasami na mokrej nawierzchni nie czuję się na tych gumach pewnie.
Ta opona to największa porażka po oponach bieżnikowanych... przynajmniej tak mi się wydaje (nigdy nie jeździłem na bieżnikowanych) kupiłem je przez zupełny przypadek, wpadłem w dziurę i rozwaliłem dwa koła, a miałem różne opony na osiach i chciałem zaoszczędzić... mój ojciec miał passio w Passacie i były całkiem O.K. ale to było wcześniej i może wtedy były lepszej jakości albo przy tym rozmiarze sprawowały się bez zarzutu. Za to ja nie poleciłbym moich nawet największemu wrogowi! Auto nie trzymało się drogi wcale, przy ruszaniu pisk przy hamowaniu pisk i w zakrętach podobnie. Wydawało mi się że uniroyalki jakie miałem wcześniej na przodzie były śliskie, ale passio przechodziły same siebie. a zużywały się w zastraszającym tempie pozytywnie o niej mogą się wypowieadać osoby które trafiły albo na lepszą partię albo jeżdżące wartburgami nie mające wobec opon żadnych wymagań. przestrzegam wszystkich przed popełnieniem mojego błędu!
Do zakupu skłoniła mnie przystępna cena. Wcześniej Punciak jeździł na Pirelli P2000 (jako nowe auto) i zrobił na nich około 50 tys. km (na suchym asfalcie świetnie trzymały, na mokrym początkowo również. Później w Pirelkach zrobiły się balony, z czego nie tylko ja byłem zdziwiony. A to na trzech oponach!). Wymieniłem na Dębice Passio. Na suchym również dobrze trzymają, w trakcie jazdy na wprost na mokrym asfalcie przy deszczu można było spokojnie jechać około 140km/h (autostrada pod Berlinem). W mieście przy prędkości ok. 50 km/h przy mocnym hamowaniu tragedia, suną jak po łyżwach. To dało do myślenia i jeżdżę teraz ostrożniej. Prawda co do tego, że szybko się ścierają. Do spokojnej jazdy polecam, ale przy użytkowaniu na trasie mimo wszystko lepiej kupić inne "balony". Pozdrawiam miłośników Punciaków!
Kupiłem te opony gdyż wcześniejsze nokian które miałem się rozpadły (wybrzuszyły), a że była to jesień to musiałem na czymś jeździć. Po kupnie dwóch na jesieni i po zadowoleniu z frigo 2 postanowiłem kupić do kompletu pozostałe 2 sztuki. Po przejechaniu jakieś 500 musiałem zmieniać końcówki łącznika stabilizatora. Opony nie do wyważenia magiczna prędkość 100 km/h zrobiła swoje - zresztą biły przy 60. Zareklamowałem obie - na szczęście użnali. Sprzedałem je razem z autem:-). Mile mnie zaszkoczyły opory toczenia - gdzie przy jeździe bez wspomagania kierownicy nie siłowałem się z wozem. Jeśli chodzi o jazde na mokrej nawierzchni to porażka! Gdzie ja moim 44 kW silnikiem potrafiłem ślizgac sie na drugim biegu bez szaleństwa! Więc jeśli chcesz kupić tanią oponkę to jest to ale nic poza tym.....
Opony kupiłem po wcześniejszych Goodyear Ventura. Na suchej nawierzchni zachowują się poprawnie, ale ich efektywność przy hamowaniu maleje zbyt szybko wraz ze zużyciem bieżnika. Na mokrej jezdni zalecam dużą ostrożność, ponieważ droga hamowania może zakończyć się w bagażniku pojazdu jadącego przed Tobą. Hałas dość duży i jest to zdecydowany minus. Zdecydowana porażka przy nawet minimalnym opadzie śniegu! Auto staje się niesterowne i suwa się w każdą możliwą stronę. Koniecza jest ich zmiana na zimowe przed pojawieniem się śniegu. Jeżeli ktoś ma drugie małe auto, jeżdżące tylko po mieście i nie chce inwestować większch pieniędzy, to można je kupić. Jednak do auta jeżdżącego poza miasto, na dłuższe trasy lepiej zakupić coś bardziej porządnego.
W sumie na 3 kpl Passio przejechałem ponad 120 tyś km. Mam 100 konny silnik. Jeżdze dużo i szybko, miasto i trasy. Nie polecam jednak tej opony nikomu, chyba jedynie "niedzielnym" kierowcom na wycieczki lub zakupy. Na suchej nawierzchni prowadzą się znośnie, chociaż o gwałtownym hamowaniu lepiej zapomnieć. Na mokrym - zatrzymać samochód z dużej prędkości to prawdziwy cud. Odrobina śniegu i nawet na płaskim nie ma mowy o ruszeniu z miejsca. Przekraczając 120 km/h stają się głośne. Po zakupie ostatniego kompletu opon, kierownica drgała a samochód zaczął ściągać na boki. Nie pomogło sprawdzenie zbieżności, ani ponowne wyważenie kół. O reklamacji raczej należy zapomnieć. Zamieniłem koła przód - tył i jakoś przejeździłem do zimy. Teraz kupiłem inne.....
Opona beznadziejna. Nowe opony wybrzuszają się i zaczynają przenosić bicia na kierownice. na kazdym zakrecie piszcza z byle okazji. Hamowanie na nich to jeden wielki pisk - niespecjalnie dobrze trzyma sie nawierzchni. Tragiczne trzymanie boczne (nawet geometrie sprawdzalem bo samochod regularnie wpadal w poslizgi - podsterownosc i okazalo sie ze zmiana na firestone zalatwila wszystkie bolaczki momentalnie). Zuzywaja sie bardzo szybko i przejechalem 20 kkm tylko dlatego ze pilowalem je do zera. Te 20000 zrobilem na jednym komplecie uzywanych i jednym nowych - nowe po krotkim czasie zrobily sie jajowate i musialem robic mieszanki nowe uzywane lewe prawe itd zeby samochod jakkolwiek dal sie prowadzic. Absolutnie nigdy nie kupie debicy passio.
Na Passio przejeżdziłem swoją Pandą od sierpnia do połowy pażdziernika, założone fabrycznie miały przejechane ok.30tys. i 5lat. To dobre opony w warunkach letnich. Nie odczuwalem wiekszości dolegliwosci im wypominanych. Fakt na mokrym chamuja dość niepewnie i wpadają w lekki poslizg. To co ja dostrzegłem to charakterystyczne wycie, buczenie przy ruszaniu i zwalnianiu. Przy wiekszych predkosciach są ciche. Zmieniłem na zimowe Firestony w połowie pażdziernika, bo przy chłodach odczulem mocną niepewność nawet przy jeździe na wprost i w tych warunkach rzeczywiście przypominały śliskie plastykowe obrecze. Latem i przy umiarkowanej mocy silnika naprawdę dobre. Ale jeśli można za podobne pieniądze kupić lepsze, to czemu nie.
Bardzo kiepskie opony, popularne bo tanie. Na suchej nawierzchni, przy b.spokojnej jeździe są w porządku, chociaż na zakrętach trzeba b.uważać (rozwiązałem ten problem montując dystanse (nie podkładki) - po 20mm na stronę na przód). Na mokrej nawierzchni bardzo słabo trzymają się drogi (no. chyba że się jęździ do 40 km/h). Dodatkowo są podatne na uszkodzenia od dziur w jezdni, krawężników i czułe na sposób przechowywania co w połączeniu z dużą ścieralnością powoduje krótką żywotność tych opon (wady opon miękkich).
Ludzie! Nie kupujcie tego badziewia, pamiętajcie, że od opon dużo zależy! - polecam Yokohamy A.drive (bardzo dobre choć w miarę tanie) lub w ostateczności Pirelli P2000 (niezłe choć drogie).
Gorąco nie polecam! Najgorsza opona na mokrym jaką kiedykolwiek miałem. Po 5000 km po prostu wyrzuciłem gdyż jest niebezpieczna. Jeżdżę głównie trasy (60 tys km rocznie), ale chciałem wypróbowac Passio (głównie dlatego że jestem bardzo zadowolony z Dębicy Frigo i Frigo II). Wybór to była porażka. Oceny troszkę podwyższyłem, z uwagi na to że jest to tania opona. Mimo to uważam że warto dołożysz około 30 - 40 zł do każdej opony i kupic z wyższej półki. Na mokrym zarówno prowadzenie jak i hamowanie bardzo słabe. Na suchym przeciętnie, bez niespodzianek. Przez ten dystans nie było problemów z nadmierną ścieralnością, nie wyskoczyły też żadne bąble. Mimo wszystko nie polecam!
Tak jak Navigatory 2 chwaliłem to Passio to hmm.. brak tak brutalnego określenia w moim słowniku. Raz, że jak przez 5 lat jeżdżenia nigdy nie miałem kapcia to w Dębicy 3 razy w ciągu sezonu. Do tego jedną musiałem wywalić bo wylazł guz na tylnej oponie od strony wew. Opona ścierała się w oczach z każdym dniem coraz mniej jej. Co do drogi hamowania na mokrym to niestety tragedia auto skasowane:( chyba łyse letnie opony na śniegu lepiej hamują niż te na mokrym. Więc Dębica może tak ale tylko zimowa lub całoroczna lepiej dołożyć 30 - 40 zł do opony i brać Barum, które są w miarę rozsądnej cenie, a sprawują się jak z górnej półki. Tego lata testuje Goodyear EFFICIENTGRIP.
Jeżdżę tylko po mieście. Do takiego samochodu jak mój Fiat są super. Jeśli ktoś uważa że za niecałe 90 złotych otrzyma sportową opone to się bardzo myli. Na mokrym jak i suchym asfalcie auto jest przewidywalne. W zimie tak samo. Co prawda jeżdże spokojnie i nie szarżuje, ale nawet jak wcisne troche bardzie gaz to da się przewidzieć zachowanie samochodu. Ci którzy wystawiają tej oponie same negatywne oceny albo nie potrafią jeździć, albo nie znają możliwości swojego samochodu, albo sie minęli z powołaniem i nie kupili sobie sportowych opon. Tak, że opona w swojej klasie i przedziale cenowym jest dobra. Do mniejszych, miejskich samochodów jest w sam raz.
Ja nie wiem ludzie co wy narzekacie na ta opone. Jezdze lanosem z ABS i nigdy mnie ta opona nie zawiodla chocby nie wiem jak wcisnal hamulec to i tak nie wpadna w poslizg czy sucho czy deszcz. Dzisiaj o malo mi wnetrznosci nie wylecialy a nawet poslizgu nie zlapaly tak sie trzymaja, a hamowalem z duzej predkosci i mocno. Wiec wina nie lezy po stronie opony tylko po stronie samochodu w jakim jest zamontowana. W lanosie szczerze ja polecam nigdy mnie nie zawiodla. Jest cicha i dobrze tlumi nasze doly. Wiadomo ze jakies male i smieszne seicento to bedzie sunelo bo to cienkie te oponki to sie nie ma co tam trzymac! Tyle na ten temat! Pozdro
Opony są nie do przyjęcia! Twarde, śliskie, nie zapewniają komfortu, przyczepność żadna, zarówno na mokrej jak i na suchej nawierzchni. Co więcej moje opony jak się okazało w niedługim czasie po zakupie są uszkodzone. Kierownica lata na boki. Na zimowych jest ok, felgi ok, wyważenie ok, zamiana przód/tył też nic nie daje. Początkowo problem występował tylko w zimniejsze dni (tak gdy zbliżała się zima), lub na początku jazdy, teraz jest tak non - stop! (ale cóż, nie wyrzucę ich póki nie zajeżdżę). Nie mogę się doczekać ponownego założenia zimowych heh:). Reasumując: ludzie, nie kupujcie!
Jezdze na nich drugi rok zarowno w zimie jak i w lecie. Na suchym asfalcie nie moge nic zlego powiedziec, niestety jesli idzie o mokra nawierzchnie to jestem rozczarowany i wlasnie z tego wzgledu wymienie te opony na inne choc moznaby jeszcze na tych jezdzic. Na mokrej drodze problem jest z ruszaniem zwlaszcza gdy trzeba szybko gdzies sie wcisnac a niedajboze jesli stoi sie wtedy na lekkim wzniesieniu, przy hamowaniu na mokrym trzeba wziasc duza poprawke. Jezdzilem na tych oponach rowniez w gory na narty i nie mialem duzych problemow ale bardzo uwazalem, oczywiscie w takich warunkach nie mozna porownywac z zimowkami.
nie są aż takie złe, nowe Feierstony wytrzmały z przodu 18 tys i zrobiły się z nich slicki, potem było z przodu Vivio a po 40 tys, złożyłem 4 passio, w zimie zakładam Frigo Direktionale. Jeżdze raczej po drogach lokalnych ale bardzo szybko. na mokrym nei jest aż tak żle jak się nie chce z 120 wyhamować na dzeszczu od razu. Mają jeden mankament podczas ruszania piszczą choć człowiek stara się ruszać spokojnie. Cena jest mała, coż na 4 sztuki zapłaciłem 360 zł - ta sa opony do małych samochodów. Dlaczego zakup raczej nie - bo mam juz inne auto z 130 konikami i one juz potrzebuja innych podków.
Był to mój najgorszy zakup w necie jakiego dokonałem (kupiłem dwie opony letnie). Opony TRAGICZNE !!!!. Nie jest to wina sklepu tylko producenta - Dębicy. Opony reklamowałem w serwisie w Dębicy. Jedną oponę przyjęto od ręki - bicie wzdłużne "jajko" daleko odbiegające od normy. Drugiej serwis nie uwzględnił ponieważ mieściła się w "ichniejszej" normie, która to ma się nijak do PN. Efekt końcowy - obydwie opony oddałem do "recyclingu" w zaprzyjaźnioej firmie i kupiłem Klebery. Propozycja reklamy dla tych opon: OPONY ŻE PLOMBY WYPADAJą
Koszmar!!! Na mokrej to jak jazda na lyzwach. Odkad je mam to każdy deszcz wzbudza we mnie strach. deszcz=zero hamowania. Na palcach obu rak nie moge zliczyc przypadkow kiedy mialem sliczne poslizgi jak z amerykanskich filmow. Nie daj Boze jak sie wlaczy czerwone, na pewno zatrzymasz sie za skrzyzowaniem jakies 100m. Oczywiscie dzieki temu wspanialemu wynalazkowi zaliczylem piekny dzwon. Firmy ubezpieczeniowe powinny podnosic skladke o 200% dla tych ktorzy te opony maja. Opona tylko dla samobójców, albo dla mega twardzieli.
Opony srednie, moze w innym aucie zachowywalyby sie lepiej? Po 1,5 roku wyskoczyly "jajka" po bokach i auto utracilo zbieznosc. Na stacji diagnostycznej wyregulowali zbieznosc, ale i tak sciaga to na lewo to na prawo (koncowki itp. wymienione, eby nie bylo). Na suchej pow. w miare, na mokrej smiesznie.. jedzie jak chce zwlaszcza podczas hamowania lub pokonywania zakretow. W poprzednim starym oplu (91) mialem dunloopy - prowadzilo sie super, tak jak i micheliny i goodyeary. Jednak mysle, ze to wina zawieszenia...tfu, calego "auta";-)
Opony mam założone na przedniej osi, na suchej nawierzchni da się jeździć choć często piszczą przy ruszaniu. Przy ostro pokonywanych zakrętach niestety też piszczą. Zabawa się zaczyna dopiero przy mokrej nawierzchni. Nigdy nie wiadomo czy auto zahamuje normalnie. Jadąc powyżej 70 km/h trzeba się liczyć z tym że na pewno pójdziemy ślizgiem. Przy jeździe po piasku, po polnych drogach trzeba delikatnie wciskać pedał gazu bo mielą w miejscu, no chyba że ktoś lubi jazdę w tumanach kurzu to te opony są dla niego
Naprawde beznadziejne na mokrej drodze:/ najgorszy zakup jaki sobie mozna tylko wyobrazic:/ Wydawac by sie moglo ze sie jedzie po lodzie, jadac w minimalnej koleinie (lub nawet bez) na mokrej drodze - na suchej tez bez rewelacji... Lekkie przycisniecie hamulca i pisku wiecej niz hamowania:/ W bmw mam jakies tandetne letnie z tylu pneumant i sa chyba z 10000 x lepsze niz te.
Moje auto to tylko cienki 700, więc nie rozwija jakichś wielkich prędkości, ale mimo to można się nieźle przewieźć na tym czymś (szczególnie na mokrej drodze). Mam wrażenie, że te opony nie są wykonane z gumy tylko z plastiku (jakoś są dziwnie wyświecone mimo tego, że nie są stare, są bardzo twarde, a pomimo tego szybko się ścierają). No i jeszcze jedna sprawa! Są bardzo głośne! Po założeniu zimówek (Sava Eskimo S2) w aucie jest błoga cisza, aż dziwnie się jedzie, bo słychać tylko silnik a nie wycie tych kartofli.
Omijać z daleka! Na suchym piszczą przy ruszaniu i hamowaniu. Tak samo na nawet łagodnie pokonywanym łuku. Bicie na kierownicy to standart. Na mokrym dramat - jakby były z plastiku - zapomnijcie o wyhamowaniu w porę, ABS wariuje nawet przy lekko wilgotnej drodze. Zero sterowności w zakręcie na mokrym. Kupiłem je z autem i po jednym sezonie wyrzuciłem. Nawet nie wyobrażacie sobie jaka przogromna była różnica jak założyłem Uniroyal Rallye 550 - w końcu przestałem się bać, a z Dębicami cierpiałem na lęk;)
Ja jestem z nich bardzo zadowolony. Jeździć trzeba umieć. Na suchym asfalcie są bardzo dobre. Przyspieszenie i hamowanie OK. Na mokrym też nieźle. Obawiałem się zakupu, ale teraz nie żałuję. Przez każdą kałużę przejeżdzałem bez problemu chociarz przy bardzo głębokich radzę zwolnić. W czasie ulewy nawet 90 km/h nawet na zakrętach. Odprowadzenie wody niezłe. Nigdy nie wpadłem w poślizg hamując na mokrym. Na śniegu się nie sprawdziły ale są to oponki letnie więc co wymagać. Zdecydowanie polecam.
Na suchej nawierzchni jak na moje małe autko to cud-miód. Choć jedynie mogę powiedzieć o wrażeniach do 150 km/h. Prowadzi się wygodnie i dobrze. Niestety... Gorzej jest podczas deszczu - zdażyło się że gwałtowniejsze hamowanie przed przejściem dla pieszych skończyło się na chodniku... A jechałem 80 km/h - pewnie duzo w tej sytacji mialy do powiedzenia zalane wodą koleiny - ale mimo wszystko podczas hamowania w deszczu opona nie zachowuje sie zawsze w sposób stabilny
Nie wiem skad sie biora tak negatywne opinie o tej oponie. Moze rzeczywiscie nie jest to opona dla jezdzacych bardzo dynamicznie i szybkich aut ale w normalnej jezdzie jest po prostu dobra. Jezdze autem z przyczepka wiec obciazonym i nigdy nie mialem problemow z hamowaniem. Opona dobrze se radzi na mokrym az mnie zaskoczylo. Spory komfort jazdy. Czasem jezdze dynamicznie swym Kadettem GT i nawet wtedy daje rade choc fakt jest dosc miekkai wrazliwa na bujanie
Nowe były moze trochę sliskie na mokrym, radziły sobie nawet na sniegu. Nieco zbyt głosne. Ale do przyjecia dla lekiego auta i spokojnej jazdy. Obecnie po trzydziestu tys.
to nie opony ale kiłbasa wijąca się na feldze, strasznie głośne, twarde, bija nawet zaraz po wywazeniu. Moim zdaniem nadają się max na dwa sezowy i na śmietnik. Po tym czasie jazda na tych oponach to ryzyko i zapowiedz odwiedzin w warsztatach. Latwiej kupić nowe opony i zapomniec o Debicy
Z tego, co tu czytam, nie mają "najlepszej" opinii a ja właśnie nabyłem je jako wyposażenie przyczepy z Niewiadowa wyposażonej w hamulec-stąd moje wątpliwości bo bo biernego holowania pewnie nadaje się cokolwiek, byle było wyważone. jak trochę pojeżdżę napiszę więcej ale z przykrych-niestety-doświadczeń, wiem,że polskie opony nie są-delikatnie mówiąc-najlepsze a i inne "postsocjalistycznde" wynalazki, typu Barum także pozostawiają wiele do życzenia.
Najgorsze opony na jakich jeździłem. Na suchej jezdni jako tako. Bardzo podatne na deformacje i uszkodzenia konstrukcji opon. Na zakrentach dają wrażenie pływania (po zmianie na inne opony jest ok). Apropo pływania to na mokrej jezdni zakaz przekraczania 70 km/h powyżej tej prędkości to kamikadze. Po wjeździe w kałuże brak jakiejkolwiek sterowności nawet przy 50 km/h - na nich jak na nartach wodnych. Z całą stanowczościa odradzam.
kupiłem te opony nowe przypadkiem po okazyjnej cenie, gdybym jeździł góra 50 km/h byłbym z nich zadowolony, przy szybszym pokonywaniu zakrętów wynoszą szczególnie na suchym jakby było mało powietrza, nabijam po 2,8 atmosfery to walą jakbym kamieni w nie narzucał... nigdy więcej passio, już frigo zimówka to super jazda przy tym czymś. Tu przestrzegam.
B. dobre opony! Nie podzielam tych dziwnych tendencyjnych opinii... Na pewno lepsza od wielu przereklamowanych zagranicznych produktów. Np. takie Michelinki mXT eksplodowały sobie bez powodu na prostej po 5 latach - fajnie, co nie? Good Yeary ślizgaja się na pasach jak mokro i nie tylko tam... Ta opona jest naprawde warta zakupu szczególnie że za pół darmo w porówaniu do wcale nie lepszej i drogiej konkurencji.
...opona średniej klasy, niedroga warta swojej ceny, nie jestem do końca pewien ale pod koniec uzytkowania (na alufelgach) pojawiły się znaczne drgania, wyjeżdżona na max. tzn. do znacznika zużycia, miałem je z przodu na napędzie z tyłu mam zdaje się czeskie, matador ludzie rewelacja 140 tys. przebiegu, mimo archaicznego bieżnika jeszcze spoko ale guma się juz starzeje bo mają ponad 11 lat... wkrótce wymiana
Opony dębica passio 1, przy hamowaniu juz 30 km/h na mokrej nawierzchni jadą jak po lodzie zdecydowanie odradzam! jezeli komus ktos by nagle wyskoczył na drogę przy mokrym asfalcie konczy sie to w najlepszym razie lekką stłuczką.
Najgorsze opony jakie posiadałem. Były jak kupiłem auto, a że zaraz po kupnie byłem spłukany, to musiałem na nich przejeździć jeden sezon. Potem je wywaliłem nie zwracając uwagi na to ile jeszcze bieżnika zostało. Kłopoty z wyważeniem, straszne wibracje, głośne, zero przyczepności. Strach było na nich jeździć. Może są wystarczające do jakiegoś tam dużego fiata, ale do każdego innego auta odradzam.
Na mokrym asfalcie kompletnie nie ma przyczepności. Kilka razy w czasie deszczu o mało nie wjechałem w samochód przede mną przy normalnym hamowaniu na swiatłach. Raz o mało nie potrąciłem kobiety na przejściu dla pieszych. Opony niebezpieczne niezależnie od stylu jazdy. Odradzam...
Kupiłem 4 sztuki - po sezonie dostaly bicia. Auto użytkowane było na autostradach Niemie. Trzykrotnie reklamowałem u producenta - nie wygrałem sprawy. Udawadniali mi że to wada mego Opla. Zakupiłem zagranicznej marki opony - przejechałem juz 30000 km - opony zachowuja rewalacyjnie. Nigdy więcej nie kupie polskich opon.
Ta opona jest po prostu niebezpieczna. Na mokrym jak łyżwa, na suchym też beznadziejna - ugina się mocno w zakrętach co powoduje uślizg przodu. Zastanawiam się jak można było dopuścić ja do sprzedaży. Zimowa Dębica - rewelacja - czyli da się zrobić dobrą oponę. Na szczęście je sprzedaje bo kupiłem felgi 15", ale jeszcze przez 2 miesiące do zimy trzeba jeździć z włączonym radiem maryja.
Nie wiem czemu wszyscy tak najeżdżają na te opony-to są najtańsze godne polecenia opony na rynku,a nie sportowe super walce!W porównaniu do VIVO to 3 nieba lepsze,choć fakt że na mokrym trzeba uważać,szczególnie jeśli chodzi o boczne trzymanie(ale nie oszukujmy się-żadna opona w tym zakresie cenowym nie jest lepsza).Dość szybko się ścierają.Jesli zastanawiasz się nad tanią oponą to może być.
Ogólnie opona nie najgorsza, nie tylko na suchym i latem. Do spokojnej jazdy wystarcza w zupełności. Za miesiąc wymieniam opony na Kleber HP2 i wtedy będe miał znacznie lepsze porównanie. Nie mogę tym oponom zarzucić wiele złego, parę razy w chwilach gwałtownych manewrów i hamowań uratowały mi skórę. Zimą też da się na nich jeżdzić, tylko to juz nie to co prawdziwa zimówka:-).
Nie mam wielkiego porównania co do innych opon ale miałem kiedyś w golfie opony goodyear GT2 i w stosunku do nich (przynajmniej na mokrym) passio wypadły o niebo lepiej. Jeśli chodzi o hałas to w ropniaku i tak ciężko dosłuchać się odgłosu opon.Bieżnika zostało w tej chwili 4 mm (po 56tys.), więc do minimalne 1.6 jeszcze daleko. Stosunek ceny do jakości uważam za odpowiedni.
Tak naprawdę nie interesowałem się oponami do tej pory. Jeździłem na tych oponach 3 lata. Były na przodzie. Muszę kupić nowe i okazało się że mam założone letnie. Niekiedy była jazda na oblodzonej powierzchni, ale no coż...zima. Dopiero niedawno uświadomiłem sobie że mam letnie. Jaki wniosek: zbyt dużej różnicy nie zauważyłem w porównaniu z wielosezonowymi. Czyli oponki ok.
za tą cene zachowanie na suchej nawet do zaakceptownia, natomiast jak popada to lepiej nie hamowac bo i tak nie bedzie efektu - dramat. Jesli chodzi o trwalosc to po 32 tys na osi napedzanej jeszcze ok 5 mm bieznika. Przy ok 120 km/h lekkie drgania kierownicy (układ kier. sprawny). Generalnie lepiej dolozyc 40 - 50 pln i kupic opone a nie tylko jej namiastke - nie polecam
Ogólnie co do zachowania na suchej nawierzchni (ujdzie), na mokrej (źle), to wiadomo że nie ma co się spodziewać rewelacji, ale co najbardziej mnie denerwuje to że nie da się ich wyważyć, po 30000 po prostu trzasnął w nich kord! Jeżeli chodzi o wytrzymałość zdecydowanie nie polecam! Ludzie lepiej dopłacić 20 - 30 zł i mieć lepszą oponę, ale niestety mądry Polak po szkodzie.
Nie polecam! Na plus jedynie przyzwoity komfort jazdy i nie hałasują, zużycie opon po 25 tys. km niezbyt duże. Jednak fatalne zachowanie w czasie jazdy. Na suchej nawierzchni przy prędkości 100 km/h i powyżej "pływam" po drodze, na mokrej jest jeszcze gorzej, prawie zerowa przyczepność do podłoża, nie hamują tylko się ślizgają a samochód to nie bobslej przecież.
Jeździłem na tych oponach kilka lat i nigdy mnie nie zawiodły. Po pierwszym sezonie okazało się że dwie opony mają wewnętrzne pęknięcia, serwis w moim imieniu zgłosił reklamację i na wiosne dostałem nowe oponki. Wcześniej założone były opony Kumho i to była katastrofa. W deszczu zachowanie poprawne, ale może dlatego że szaleć to trzeba mieć czym i umieć.
Porażka nigdy więcej. ściera się szybciej niż cokolwiek, po 20000 km opona nadawała się jeszcze może na 2000 - 3000 km, bieżnika prawie nie było. Normalnie letnie wytrzymują mi 40000 km i więcej. Mało tego uważajcie na zakrętach gdy asfalt rozgrzany lubi uciec spod kontroli, na mokrej też trzeba sobie odpuścić choć na aquaplaning jest w miare dobra