Opony Dębica Frigo Directional
Model opony zimowej przeznaczony do samochodów klasy miejskiej i kompaktowych.
Konstrukcja opony została dostosowana do aut z tego segmentu.
Dębica Frigo Directional charakteryzuje się bardzo dobrymi osiągami w atrakcyjnej cenie.
Korzyści z zakupu opony Dębica Frigo Directional:
- zmniejszone ryzyko poślizgu -
bezpieczeństwo podczas podróżowania,
- odporność na przyspieszone zużycie -
długi czas użytkowania produktu,
- 5-letnia gwarancja od chwili zakupu -
producent zapewnia o wysokiej jakości produktu.
Dębica to:
- zaawansowana technologia amerykańskiego koncernu Goodyear,
- dobry wybór dla kierowców poszukujących oszczędności,
- polska marka ceniona od wielu lat,
- opony dostosowane do polskich warunków drogowych.
O jakości opony Dębica Frigo Directional świadczą opinie zamieszczone przez użytkowników portalu.
Witam wszystkich! Dębice które użytkowałem (185/65R15T) dostałem "w spadku" razem ze stalowymi obręczami 3 lata temu, a były użytkowane co najmniej 1 sezon, otrzymałem za friko. Powiem tak, specjalnie ich nie chciałem (jak to, dębice do alfy?), byłem pewien że w najbliższą zimę kupię komplet nowych zimowych goodyearów lub michelinek, zresztą te drugie w wersji pilot sport 205/55R16W używam jako letnich w alfach (to jest druga 156 w rodzinie). W końcu je zabrałem ot tak na wszelki wypadek, gdyby coś.. Przyszła zima i założyłem je "na próbe". Wcześniej nie używałem "tego typu" opon. BARDZO pozytywnie mnie zaskoczyły! Kopny śnieg - bdb. Gdy wracałem z gór z sylwestra - dziewczyna z boku miała strach w oczach że jadę tak szybko, na poboczach full śniegu, na drodze leży ubity błyszczący śnieg (niemalże lód), wszystkie wozy powoli drugim pasem a ja o 20- 30 km/h szybciej niz reszta! Powiem tak - nie ma się co wstydzić tych opon- nacięcia + choinka + duże odstępy pomiędzy fragmentami bieżnika to jest to co potrzeba na polskich zawalonych w górach śniegiem drogach. Jeśli ktoś jeździ wyłącznie w mieście to lepsze są zagraniczne "autobahnowe" gumy, bardziej przypominające letnie niż zimowe opony. Zresztą tam na drogach w zimie jest tylko .. asfalt... U nas bieżnik w traktor strasznie się przydaje. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Zawieszenie 156 wiele wybacza kierowcom i bardzo pomaga przy naprawdę ostrej jeździe ale uwierzcie, te opony w połączeniu z prawie 200 konnym silnikiem zaszkoczyły mnie pozytywnie na całej linii. Szkoda tylko że nie ma kategorii Econo (cena/możliosci), dębice były by na 6! Tak przy okazji opony mają indeks nośn. 80 kilka więc mniej niż wymagany 91 dla mojego wozu (dlatego że są 185) ale uwierzcie, zakładajcie węższe na zimę!! Jak jeździsz na 195 założ 175 na zmię!!! Wiem co mówię, w zimie nikt nie widzi twoich przesadnie szerokich opon, za to jedzie w korku bo strach go obleciał przy jeździe w górach powyżej 40 km/h, podczas gdy ktoś mija wszystkich z prędkością o 20 km/h większą.. Węższe opony = większy nacisk na tą samą pow. = większa prędkość i adrenalina w zimie. Po takim czasie zostało mi jakieś 2mm, zaczynają się solidnie ślizgać na lodzie i zmieniam na Goodyera UG7. Ale chyba tylko pod wpływem testów adac. Mam nadzieję że nowa dębica2 nie spaprze wszystkiego co było dobre w jedynce. Alfisti/.
Zdecydowanie podziwiam kierowców którzy są nie szczęśliwi z jazdy na tych oponach i wypisują iż włącza im się EBD, ABS i inne bajery bo opony są do chrzanu, cóż tak to jest jak się ufa tylko elektronice w aucie, każdy bez wyjątku najpierw powinien jeździć na letnich oponach w zimę jakimś starym autem żeby się nauczyć jak się jeździ w zimę bo panowie opona zimowa nie służy do jazdy 160 km/h po lodzie, zimówka ma ułatwić ruszanie i wspomagać hamowanie itd ale bez przesady wyobraźni nikt wam nie zastąpi, najczęściej takich mądrali widzę po pierwszych opadach śniegu w rowach itp i teraz zwracam uwagę na to czym to autko się kula, a tu Goodyear Michelin czy Viking, no cóż jakby istniały super zimówki to by na rajdach nie używano kolców. Osobiście najlepsze zimówki jakie miałem to Goodyear, ale frigo nie są wcale aż takie gorsze, im cieplej tym są głośniejsze, ale w zimę jakoś nie mam problemów z ruszaniem na kopnym śniegu ani z dość szybką jazdą poza miastem w każdych zimowych warunkach i rożnym terenie na trasie Katowice - Olkusz, koleiny im dokuczają, ale nie będę psioczył - mam lekkie autko i niezbyt szerokie opony, ale zdziwiłem się jak wpadłem w rozlewisko na drodze dość wielkie przy 80 km/h i przejechałem bez problemu, jazda do 130 km/h też bez problemu, przy ostatniej zamieci jak mnie dopadła na drodze czasami autko to odczuwało ale to tylko małe autko:) ogólnie dobra opona za małą cenę w klasie ciut powyżej średniej i jak na razie nie zawiodłem się na nich a zimę. trzeba się koncentrować myśleć i przewidywać itd. cały czas ci którzy kupują najdroższe zimówki żeby nie myśleć za kierownicą w zimę cóż powinniście mieć nalepiony na szybach zielony listek żeby wszyscy wiedzieli że od was się ucieka albo trzyma z daleka
Przeglądałem różne komentarze na temat zachodnich opon nie będę wymieniał nazw, bo to nie w tym rzecz, ale odnoszę wrażenie, że wiele z nich jest po prostu nieobiektywnych, również w Dębicy. Na zimowych oponach jeździłem jak w Polsce jeszcze jak nikt nie zmieniał opon na zimowe (sami wiecie, dlaczego ). W swoim aucie letnie opony miałem Michaliny według mnie takie sobie, ale po zmianie na zimowe opony Dębicy o niebo ciszej i nie odczułem dyskomfortu w prowadzeniu auta w zimowych warunkach. Do trzech razy w ciągu roku wybieram się w góry solidne góry a nie górki i nigdy mnie nie zawiodły. W komplecie z oponami kupiłem łańcuchy, ale jakoś nigdy nie było potrzeby ich montażu. Choć inni tam gdzie ja jeździłem bez łańcuchów musieli je założyć :-). Zmieniłem samochód na jeszcze bardziej szybszy i w pełni tego słowa znaczeniu sportowy i również kupuję do niego polskie Opony Dębica Frigo. Używałem cztery sezony intensywnie i jeszcze oddałem je nowemu użytkownikowi mojego auta naprawdę w bardzo dobrym stanie. Jak sądzę z wyglądu bieżnika posłużą mu jeszcze na pewno bardzo długo. Na autostradzie podróżowałem na tych oponach w zimę przeważnie 160-180 km/h bez obaw o moje bezpieczeństwo i nigdy się nie przebiły. Jeśli ktoś chce przepłacać albo zaszpanować, jakie to on ma teraz super nowe oponki to jasne w oczach szpanerów będzie cool, ale czy to oto chodzi..? Pozdrawiam wszystkich niezdecydowanych :-)
Frigo 1 czyli directrional, to opony moim zdaniem na śnieg i na nic innego. Mokry asfalt to wróg. W poprzednie 2 zimy byłym zadowolony z zachowania auta w śniegu - wiadomo, szału w zimę nie ma i trzeba uważać, ale dawało się ogarnąć. Bieżnik się zbyt szybko zużył, a jeżdżę mało - max 15 tyś km rocznie, z czego większość jak ciepło. Obecnie założyłem je za szybko, zanim spadł śnieg i byłem przerażony zachowaniem auta na mokrym przy temperaturach 5-15st. na plusie. Opona bardzo się ślizgała, ruszanie to jeszcze ujdzie, ale hamowanie słabo a najgorzej jazda w zakrętach. Miałem je na przodzie i wchodząc ostrzej w zakręt, czułem uślizg przodu. Po prostu bardzo podatna na aquaplanning, szczególnie teraz gdy zostało około 5 mm bieżnika. No i okazało się, że gdy spadł śnieg, to ta wysokość bieżnika jest już za mała i gorzej się zachowują w błocie pośniegowym i na świeżym śniegu. Miałem złe zdanie o tych oponach ale kupiłem bo trafiły się 2 w cenie jednej. Nie żałowałem, ale teraz myślę intensywnie na co je zmienić i chce to zrobić jak najszybciej. Za szybko się zużyły i fatalnie si1) zachowują z połową bieżnika (a wyrzucać takich też szkoda, nie?). Kolejny raz nie kupię.
W porównaniu do zachodniej konkurencji idealna opona na polską zimę na drodze - śnieg, błoto pośniegowe, lodowe koleiny,piach i syf, a do tego dziury i wyboje. Nawet w najgorszych warunkach,tam gdzie inni ustają i zakładają łańcuchy,Frigo drze pod górę jak czołg. Super trzyma się na śniegu i błocie pośniegowym.Na lodzie wyobraźnia niezbędna,ale w takiej sytuacji tylko kolce zapewniają przyczepność.Na suchym po prostu się jedzie,na mokrym bardzo dobrze odprowadza wodę ze względu na dużą ilość rówków.Niestety,dobre właściwości trakcyjne okupione są hałasem,ale specyficzne huczenie da się wytrzymać - nie jest uciążliwe.Całą zimę przejeździłem bez większego poślizgu, tylko raz zakopałem się w głębokim śniegu,ale w końcu to nie terenówka.Powyżej 100 zimą nie jeżdżę,więc nie wiem,jak sprawuje się przy wyższych prędkościach.Po jednym sezonie bieżnik niemal nieruszony.Stosunek ceny do jakości - rewelacja.Prowadzenia w lecie nie oceniam,bo to są OPONY ZIMOWE i tylko kretyn jeździłby na nich przy plus 30 stopniach na zewnątrz.Trzeba by naprawdę sporo dołożyć,żeby kupić coś lepszego.W przeciwieństwie do letnich,Dębica robi super zimówki.
Opony Dębica kupiłem z własnego wyboru, jestem zadowolony. Na zakupionych 4 lata temu oponach głębokość bieżnika wynosiła 11 mm. Sprawdzałem obecnie na nowych fabrycznie oponach i okazuje się, że jestem rok do tyłu w jeździe. Głębokość wynosi niecałe 9 mm. Taki sam rozmiar Pirelek ma głębokość rowków w bieżniku 11.5 mm! Niby opony specjalnie nie drożeją ale wszyscy kupujący są w plecy na wysokości kostki bieżnika. Wystarczy porównać inne marki, np Fuldę, Nokiana, Michelina i inne. No jeszcze Kormoran trzyma fason z głębokością nacięć na nowych oponach i dorównuje markom zachodnim, ma całe 11 mm. Nikt u producenta nie potrafi mi wyjaśnić dlaczego tak dzieje się. Jeżeli nikt nie wie dlaczego to wiadomo, że o kasę na koszt klienta. Co do opon to są naprawdę dobre. Na przyszłość zastosuję jednak rozmiar 165x65x14, będą bezpieczniejsze i zostawią mi więcej miejsca w nadkolu na śnieg. Acha, po 4-ch sezonach zimowych pozostało mi jeszcze około 5 mm bieżnika i nadal je eksploatuję w obecnej zimie. Jeżeli głębokość rowków będzie nadal ulegała na niekorzyść klienta w nowych oponach, to niestety, zrezygnuję z Dębicy i kupię Nokiany.
Miałem te opony kilka lat temu w Fiacie Palio, zrobiłem na nich kilkanaście tys. km i mogę powiedzieć jedno: nie było zaspy nie do pokonania... Do Audi Założyłem jedną poczatku listopada. Przy temp. pow. 10 stopni były troszkę głośne, ale kiedy temp. spadła problem zniknął. Pierwsze sniegi i pierwsze wrażenia: samochód prowadzi się jak przyklejony do drogi. Nie ma mowy o zarzucaniu na zakrętach, zero problemów nawet na lodzie (w granicach rozsądku oczywiście). Jedzie się bardzo miękko - doskonale tłumią drobne nierówności drogi. Co do trwałości też nie mam uwag - w Palio po zimie ubyło około 1 mmm bieznika, teraz po 3 tys. km jeszcze nie starły się "włoski" powstające przy produkcji opony, więc pewnie bieżnik nie będzie znikał zbyt szybko. Jeździłem na zimowych oponach tzw. "zachodnich" i mogę powiedzieć, że Frigo Directional w niczym im nie ustępuje, a od wielu jest lepsza (np. od Michelina). Tamte opony sa projektowane na zimę, ale nie naszą tylko zachodnioeuropejską. Kiedy trzeba jechać przez zaspy, Dębica wygrywa zdecydowanie.
Całkiem przyzwoite opony za rozsadną cenę. Najwieksza wada to hałas. Na śniegu bardzo przyzwoite, słabiej na lodzie ale nie znam opony dobrze trzymającej na lodzie. W tym roku założyłem na przednia oś nowe Dębice a na tyle zostały Kormorany Snowpro, przezyłem prawdziwy szok!!! Dębica jest 100 razy lepsza od Kormorana, jeśli ktos zastanawia sie nad tymi dwoma oponami to brac Dębice, kormoran Snowpro to niebezpieczna opona! Po pierwszych opadach sniego pognalem do wulkanizatora zalozyc Debice na wszystkie kola. Kormoran to opona dobra do jazdy w miescie po wodzie, jednak na sniegu i lodzie jest niebezpieczna. Ostatniej zimy bylem pewien ze dziwne i niepewne zachowanie sie auta na sniegu to problem geometrii lub zawieszenia ale po zmianie opon na Debice Frigo stwierdzam ze to byl problem z oponami Kormoran SnowPro, te opony sa niebezpieczne na sniegu i lodzie. Gdyby poprawic troche komfort jazdy, wygląd i zmniejszyc hałas to Debica moglaby konkurowac z duzo drozszymi produktami
Oponki bardzo dobre na kopnym śniegu a w mojej okolicy zimą tylko taki jest przechodzący w kaszę i błoto pośniegowe więc trzeba mieć opony co dobrze zobie radzą w takich warunkach - te były ok - jeździłem na nich 3 sezony i nie raz z najgorszego zakopania wyciągały i mnie i inne auta na sznurku:-). Jedyna wada to że na mokrym słabe hamowanie i trzeba uważać na mokrych zakrętach bo może zrobić uślizg. Dość miękkie więc raz przy ostrym awaryjnym hamowaniu (bez ABS) późną wiosną ostro je zdarłem i musiałem przody na tył dać bo zaczęły dudnić (potem się dotarły i było ok) niemniej wyhamowałem i kontakt ze zwierzakiem który wtargnął na jezdnię z przydrożnego rowu skończył się jedynie pogiętą tablicą rejestracyjną (a mogło być duzo gorzej). Podsumowując - na głęboki kopny snieg bardzo dobre, na mokrym przeciętne, na suchym w normie. Do autka wielkości Corsy raczej ok, choć pewnie nowszy model tej opony będzie lepszy.
Dalem tej oponie 6 na sniegu i mysle ze slusznie w tej klasie i cenia to naprawde jedna z najlepszych na osniezone drogi na lodzie to wiadomo jak to na lodzie bez kolcow, nie ma mocnych jedzie jak chce. Na mokym dosc dobrze, moze troche zawyzona ocena ale to dlatego ze na moich letnich to po deszczu strach bylo hamowac. Jezdzilem na nich 2,5 sezonu po ok 30000 km nadal wygladaly dosc dobrze ale czulem juz roznice zwlaszcza na sliskich nawierzchniach, nieco przesadzilem z profilem bo gdy lapala odwilz a wieczorem mroz to tak mialem nabite nadkola ze na dolkach tarlo ale za to nie darlem podlogi od spodu w glebokich koleinach:). Opony slychac ale jak na zimowki to da sie wytrzymac - moj tesc mial Kormoranki o ludzie masakra! W sumie dobra polska opona na dobra polska zime i cena dobra na polski rynek. Auto sprzedalem wraz z oponami a teraz po dlugim namysle kupilem Frigo 2.
Opony rewelacyjne zwłaszcza w tej cenie. Mieszkam w górach i co dziennie muciałem pokonywać strome podjazdy aby dojechać do pracy, ta opona okazała się doskonałym wyborem. W najgorsze dni wydawało się wręcz niemożliwym wyjechać pod te wzniesienia (droga z ubitym wyślizganym śniegiem) a jednak ZAWSZE udało się z tymi oponkami górki pokonać. Wielokrotnie widziałem jak samochody z innymi oponami (nawet o wiele wiele droższymi) nie dawały sobie rady, co najmniej kilkanaście pojazdów każdej zimy kończyło swoje próby podjazdu pod te górki w rowie. Ja i znajomy ZAWSZE wyjechaliśmy mając te opony. Owszem, może i odporność na aquaplaning nie jest najlepsza ale siła uciągu (co jest wg. mnie w oponie zimowej najważniejsze), tej opony na ubitym śniegu czy lodzie jest naprawde imponująca i gwarantuję że z tymi oponami wyjedziecie z każdych zimowych opresji.
Witam! Na wstępie: Dębica robi super zimówki. Po tym jak koledzy narzekali na letnie z lekkim niepokojem je kupowałem. Przez wzgląd na cenę wybrałem właśnie Dębicę. Ale... koniec zachwytów, KONKRETY: Opony te bardzo dobrze trzymają na suchym, wręcz wklejają się w asfalt. Na mokrym też sprawują się bardzo dobrze. Niestety na lodzie (nawet przy niewielkich prędkościach 30-50 km/h) nie są już takie wspaniałe. Swoją drogą - które są (???) Natomiast idealnie sprawują się na śniegu. Poprzedniej zimy jeździłem na nich w Bieszczadach i pomykałem obok ślizgających się limuzyn wyższej klasy. Oczywiście musiałem wspomagać się łańcuchami, ale tylko gdy pojawiał się... lód. Generalnie - warte polecenia opony. Pozdrawiam, życząc szerokich (i lepszych) dróg PS No i nieco hałasują, ale specyficzne chrobotanie nie jest uciążliwe
Oponki Dębicy które nabyłem wraz z autem mam już 4 sezon. Zbliża się ich koniec więc parę uwag. Jak na zimówki przystało na śniegu są rewelacyjne, śnieg i niskie temperatury to jest to do czego zostały stworzone. Niezależnie od rodzaju nawierzchni. Na ubitym śniegu i lodzie jest już gorzej ale na lód to tylko kolce. Natomiast na mokrym trzeba jeździć wolniej. Droga hamowania wydłuża się znacznie. Na suchej nawierzchni prowadzą się dobrze jedynie hałas dokucza. ścieralność na niezłym poziomie przed sezonem bieżnik miał jeszcze ok 4,5mm po jakichś 55000km. Wygląd to ocena subiektywna, a co do oporów toczenia to bez pomiarów trudno coś więcej powiedzieć, w zimie spalanie i tak większe, a wiosną przy dodatnich temp. to pali może 0,2l. Podsumowując, niezłe zimówki na różne nawierzchnie. No i cena!
Kupiłem bo przeczytałem dużo pochlebnych opini i nie żałuję. Na śniegu trzymają dobrze (nawet podczas szybkiej jazdy na białych drogach). Na lodzie dużo gorzej ale jeszcze nie miałem opony, która by dobrze trzymała na lodzie - po prostu trzeba dużo wolniej jeżdzić. Ciche w porównaniu do innych opon w zbliżonych cenach lub nieco wyższych. Co ciekawe nawet przy +20*C na suchej nawierzchni da sie na nich dynamicznie (oczywiście jak na Matiza) jeżdzić co mnie bardzo miło zaskoczyło (Civic kolegi na zakrętach został w tyle) - ani razu nie pisneły i nie wpadły w poślizg. Acha zapomniałem dodać że mam zmodyfikowane zawieszenie w Matizie co też nie jest bez znaczenia. Za tą cene polecam. (Tylko mam wrażenie że po założeniu tych opon jakby trochę więcej mi pali ale to chyba normaLNE PRZY ZIMÓWKACH).
W rzeczywistości miałem rozmiar 186/60 R14, ale takiego tu do wyboru nie ma. Nie wiem czemu. Może ze względu na to, że jest już nie produkowana. Zdaję sobie sprawę, że istnieją lepsze opony. Jednak Frigo nie jest taka zła. Na świeżym, ubitym śniegu i błocie pośniegowym dawała sobie radę. Na mokrym i suchym też tragedii nie było. Bardzo często jeżdżę trasą katowicką między śląskiem a stolicą. Praktycznie w każdych warunkach dało się na nich jechać 120-130 km/h. Lubiłem wtedy oglądać wyprzedzanych "mistrzów kierownicy" jadących 90-100 km/h wypasionymi furami z drogimi zimówkami. Miałem je założone na Vectrze A GT z dwulitrowym silnikiem. Jak to mówią, lepiej jechać kiepskim samochodem na 100%, niż dobrym na 20% ;) Opony nigdy mnie nie zawiodły i byłem z nich zadowolony.
Za tę cenę jest to naprawdę dobra opona. W miarę cicha (aczkolwiek hałas często zależy od rodzaju nawierzchni-jak w wielu oponach). Opinie innych użytkowników o przyczepności na śniegu nie są wcale przesadzone-faktycznie ze śniegu do pół koła wyjeżdża się bez problemu. Większość z podanego przebiegu zrobiłem w trasie i z pełnym obciążeniem (5 osób, zawalony bagażnik aż po dach oraz na dachu box ze sprzętem narciarskim) zatem nie rozwijałem kosmicznych prędkości-(130 max.na prostej) i na mokrej nawierzchni nie traciłem w zakrętach przyczepności. A co do bąbli które ktośwcześniej opisał: miałem taki w nowej letniej oponie po przejechaniu 5 tys. i okazało się przy wymianie że to w wulkanizacji przecięli kołnierz opony (dziwne że wyskoczył tak późno)...więc różnie to bywa.
Generalnie jestem zadowolony. W zimie sprawuje sie dość dobrze, nawet mnie zaskoczyła. Jadąc ośnieżoną trasą w czasie zawiei czułem się pewnie i mogłem jechać szybciej niż inne pojazdy. Nie było znoszenia, nieprzyjemnych ściągań czy innych tego typu atrakcji. Z głebokiego śniegu wyjeżdzałem, z zasypanego śniegiem lodu też się udało. Ale gdy zrobi się powyżej 10oC radzę ją szybko zmienić na letnią - strasznie pogarszają się jej właściwości - hałasuje, gorzej trzyma w zakrętach, kołysze. W lecie jedź na letniej. Gdyby to był profil 65 - dla nie byłoby OK. Ponownie kupię inną - nie dlatego, że ta mnie zawiodła, ale lubię sprawdzać. Polecam do bezpiecznej i spokojnej jazdy. Opona wcale nie jest zła i według mnie nie potwierdza słyszanej złej opinii o polskich produktach.
Warte swojej ceny! Dość komfortowe, bardzo dobrze odprowadzają wodę przy jeździe w koleinach (raz uratowały mi tyłek jak wjechałem 120 km/h w głęboką i długą kałużę). Mogłyby trochę lepiej hamować na mokrym. Na śniegu - mistrzostwo swiata, tną śnieg jak żyleta, moim zdaniem wcale nie są gorsze od zimowych Michelinów a dużo tańsze (chociaż Micheliny testowałem na samochodzie kumpla o duzo większej mocy niż moje 90 km, musiałbym pojeździć na porównywalnym pod względem mocy aby obiektywnie napisać). Na lodzie trochę gorzej, ale chyba żadna opona bez kolców nie ma przyczepności do takiej nawierzchni. Generalnie aż się nie chce wierzyć, że to ten sam producent co produkuje Vivo czy Passio - co do tamtych mam mieszane uczucia, te mogę z czystym sumieniem polecić!
Witam wszystkich. Mam już drugi koplet tych oponek i powiem tak. Jak są nowe to jest wszystko OK, ale jak już jest troche mniej niz połowe bieżnika to trzeba bardzo uważać! I jak ma się z tylnym napedem samochód, bo niestety mojemu dziadkowi nie udało się wyjść z poślizgu i trafił w słup:( a dopiero się rozpędzał miał 40 - 50 km h. Ale teraz samochodzik jest zrobiony i dostał nowe oponki. Jak tu mowią inni na śniegu jest bardzo dobra, na suchej też zachowuje się b.d. na mokrej no troszeczke gorzej, ale moim zdaniem są dobre. ścieralność to tak jak mowiłem jak jest połowa bieżnika to trzeba uważać. Przejechały około 50 - 60 tyś km, po 6 zimach. Podsumowanie jeżeli macie na tył naped to uwaga! Jeżeli macie na przód napęd to polecam.
Typowe opony zimowe, czyli bardzo dobre na śniegu i gorsze na mokrej nawierzchni. Jestem z nich zadowolony, zobaczymy jak będą dalej się sprawowały. Są wykonane z miękkiej mieszanki i mają liczne nacięcia lamelkowate, stąd też ich gorsze zachowanie na mokrej nawierzchni. Ale właśnie jej miękkość i bieżnik z kolei gwarantują bardzo dobre zachowanie na śniegu. Generalnie opona godna polecenia osobom świadomym jej ograniczeń (mokra nawierzchnia), a chcących w trudnych śnieżnych warunkach mieć komfort i bezpieczeństwo jazdy (jeżeli o takowych można mówić przy jeździe po śniegu:)). Co do jej ścieralności to ciężko mi tę właściwość ocenić po 10000 km. Nie zauważyłem szczególnie dużego zużycia. W zasadzie wyglądają jak nowe.
Na śniegu super, wjeżdżałem pod wzniesienia, na które nie mogli kierowcy aut z oponami lepszych firm (pirelli, GoodYear). Ani razu nie zakopałem się w śniegu. Na lodzie jakaś tam szczątkowa przyczepność jest, w sumie na takiej nawierzchni to tylko chyba kolce dają radę więc trzeba uważać. Na mokrym asfalcie radzą sobie bardzo dobrze. Na suchej nawierzchni zachowują się poprawnie, odczuwa się lekkie ruchy auta na boki, są bardzo delikatne niemniej jest to wada. Na początku myślałem że coś z wyważeniem ale czytając opinie doszedłem do wniosku że ten typ tak ma. Do słabszego auta nie ma chyba nic lepszego, przy mocach przekraczających 100KM i większej masie skłoniłbym się jednak w stronę opon innych producentów.
Bardzo dobre opony. Cena ostatnio robi się mało atrakcyjna w stosunku np do Winterhawków Firestona ale to jest juz polityka Debicy. Uzytkuję w dwóch róznych samochodach - jeden przednionapędowy drugi tylno. Wiecej jeżdzę przednionapedowym. Z powodu chrakteru mojej pracy muszę w zime odwiedzać miejsca o praktycznie klasie utrzymania - żadna (czyli to co przypadkowy tir zgarnie sam soba). Czesto napotykam ciekawe formy nawierzchi - dziury lokaknie duże połacie lodu pod sniegiem itd.. Przy umiarkowanym i zachowawczym stylu jazdy bardzo dobre ale na suchym bardzo głośne - to ich wada. Wraz z hałasem sa też opory toczenia co ma wpływ na spalanie. Dwa razy mi życie urotowały jak mnie bokiem postawiło na lodzie.
Nie znalazłem nic lepszego na naszą zimę i nasze drogi. Nie ma co się szarpać na renomowane firmy. W Dębicy wiedzą co jest potrzebne na nasze warunki drogowe. Wcześniej jeździłem Sierrą i zakładałem na zimę też Dębicę - przejeździłem kilka zim po Polsce. Teraz świadomie wybrałem opony Frigo Directional. Gdybym musiał kupić jeszcze raz to jeszcze raz bym je kupił. świetnie trzymają tor jazdy nawet przy 70 km/h, po ubitym śniegu bieznik radzi sobie nieźle z błotkiem pośniegowym. Na zakrętach niewielkie uślizgi, ale auto pod kontrolą. Polecam.
Oponki bardzo dobre w tej klasie cenowej. Zupełnie wystarczają do jazdy w warunkach naszej zimy autem o średniej mocy i osiągach (oczywiście nie przesadzając bo to przecież zima i zawsze należy zachować zdrowy rozsądek). Znakomicie sprawdzają się na suchej drodze, nieźle na ośnieżonej natomiast gorzej jest na typowo mokrej (a właściwie zalanej). Mile zaskoczył mnie poziom hałasu emitowanego przez te opony a właściwie jego brak do ok.120 km/h (opony są cichsze od letnich Barum Brillantis). W temperaturze +15 stopni dają już jednak bardzo słyszalne i wyraźnie odczuwalne znaki że jedziemy na oponie zimowej. ścieralność w normie. To już mój drugi produkt Dębicy z którego jestem zadowolony.
Oponki tylko na snieg, dla tych mieszkających w górach lub w obszarach nieodśnieżanych. Wtedy są dobre, bo po co przepłacać. Chociaż i w tych oponach zdarzyło mi sie zakopać, ale może to kwestia tylnego napędu. Ale do miasta lub na trasy odradzam, nie mam zaufania, kiepska na suchy asfalt, na wode, na zlodowacena. Tu będzie lepsza oponka mieksza, lepiej odprowadzająca wode, błoto. Kupilem je razem z autem, z ciekawości zostawiłem, ale to był błąd. Czekam z utęsknieniem na wiosne, aby je wreszcie zdjąć.
Jesli chodzi o zalety, to poza dobrymi wlaściwościami na śniegu, są również trwałe - mało się ścierają. Wygląd kiepski, chociaż niby nie to jest najważniejsze.
Oppona ta łączy w sobie zalety przyzwoitej opony zimowej i sesnsowną cenę. Na mokrej i osniezonej nawierzchni zachowuje się bardzo dobrze (oczywiście pod warunkiem że ktoś nie wymaga przekroczenia praw fizyki). Słabo zachowuje się na lodzie, ale na taką nawierzchnie raczej nie ma dbrych opon zimowych chyba, że mają kolce. Porównując rzeźbę bieżnika do Kormoranów Snowpro to w tym drugim przypadku jakiś inżynier z Olsztyna chyba minąl się z powołaniem, albo zapomniał dopisać, że Snowpro to opona na deszcze a nie zimowa. Drobny mankament Dębickich Frigo to nieco zwiększone opory toczenia minimalnie odczuwalne na stacji paliw. Mimo wszystko zdecydowanie polecam.
za tą cene opony naprawde warte wzięcia pod uwagę. Po zmianie troche "zmuliły" moje autko przy ruszaniu, ale to kwestia przyzwyczajenia. Zima w roku 2006/2007 byla taka a nie inna, wiec testowalem je glownie w deszczu. wzorowa przyczepnosc na drodze podczas deszczu, a jechalem naprawde na dlugich dystansach w makabrycznych warunkach i zdecydowanie agresywnie. przy "duzych" predkościach zaczyna "grac". Obniza to troche komfort jazdy. Po tym sezonie praktycznie nie widac na niej zuzycia. Oby tak dalej. Teraz sobie lezakują i zastapile je Barumy. Zobaczywmy wkrotce czy byl to dobry zakup, Barum ma wsparcie Continentala, ale to inna historia. Co do Frigo - polecam.
Miaszkam w beskidach wiec nieodsniezone drogi to codzienność - w zimie oczywiscie;). Wg mnie sa to doskonałe opony na snieg i tzw błoto posniegowe, bez problemu radza sobie z sliskimi podjazdami. Wjezdzaja tam gdzie inni potrzebuja łancuchów. Natomiast punkty traca na suchej nawierzchni, z deszczem radza sobie jeszcze całkiem niezle ale gdy drogi sa suche to robia sie głosne i niepewne szczegolnie podczas szybko pokonywanych łuków lub hamowania. Nie polecałbym ich osobom jezdzacym po utrzymanych trasach w zimie - miasto albo autostradowe dojazdy do pracy zdecydowanie nie sa zywiołem tych opon - zeby sie wykazac potrzebuja sniegu... duzo sniegu.
Wpisałem juz jeden komentarz dla tych opon po przejechaniu kilkuset kilometrów i teraz po całej zimie moje zdanie nie zmieniło się. Bardzo dobre opony szczególnie na luźny śnieg i błoto pośniegowe są bezkonkurencyjne i jeszcze taka cena. Pewnej nocy tej zimy przeszły prawdziwy test w czasie ataku zimy na Polskę. Wracaliśmy czterema autami z Szamotuł do Grajewa ( 570 km. ) cały czas po drodze zasypanej śniegiem i w padającym śniegu.Inne auta miały opony Bridgestone, Barumy i Michelin. Chłopaki co chwilę dawali długimi światłami po zostawali na podjazdach i przy ruszaniu ze świateł. Szczerze polecam i następne zimówki napewno właśnie takie.
Od wielu już lat stosuję ten model opony i czuję się z nimi naprawdę pewnie, a muszę zaznaczyć, że mój styl jazdy jest naprawdę bardzo agresywny i zimą również jeżdżę dosyć szybko. Znakomicie spisują się w mieście na świeżym śniegu kiedy inni kierowcy ledwo ruszają spod świateł ja jestem daleko z przodu (pod warunkiem, że byłem na światłach pierwszy:)). Poza tym pozwalają na w miarę swobodne poruszanie się w bardzo trudnych warunkach zimowych (śnieg, lód, błoto pośniegowe). Nie są doskonałe: trochę kiepska przyczepność na czystej ale mokrej nawierzchni. Bardzo dobra cena, za taką jakość. U mnie wytrzymują 2 sezony. Polecam.
Nie wiem jak letnie (i sprawdzał osobiście tego nie będę), ale do zimowych opon Dębicy nie mam żadnych zastrzeżeń. Kupiłem auto na tych gumach (Frigo Directional) i mam o nich jak najlepsze zdanie (odpukać). Opony u poprzedniego właściciela przejeździły dwa sezony, u mnie jeden, a wyglądają ledwo co używane. Wprawdzie styl jazdy nie szalony, a i przebiegi nie powalają, ale jeśli byłoby tak słabe jak się pisze o letnich Passio to pewnie już by się rozleciały. Dobre zachowanie na śniegu, na mokrym podobno gorzej, ale ja tego nie potwierdzam, na lodzie nie miałem zbyt dużo okazji, ale też nieźle, ciche opony. Generalnie polecam.
Na początek coś na temat opony. Jeżeli ktoś zwraca uwagę na koszty jest to najlepszy produkt na polskim rynku. Czytając wcześniejsze opinie nie mogłem się powstrzymać od tego zdania: "Jeżeli ktoś po porzejechaniu 5000 km w dodatku w mieście i np. W Matizku chce mówić coś na temat komfortu jazdy .... Zastanówmy się. Aktualnie jeżdzę na innej oponie nabytej razem z pojazdem, ale czy jest aż taka różnica pomiędzy Pirelli a tą FRIGO? Może mała w głośności. Ogólnie polecam. Jeszcze jedno. Jest to opona tylko na ZIMĘ. Nie piszcie więc, że w lecie nie da się wytrzymać, bądź się nie trzyma. Każda zimowa opona w lecie "ucieka". Miłej zimy.
Jak za tę cenę opony całkiem niezłe, ogólnie prowadzenie do przyjęcia, źle sprawują się jedynie na mokrej nawierzchni przy plusowych temperaturach - wtedy tył ma tendencję do odjeżdżania w najmniej spodziewanych momentach. Na śniegu i lodzie prowadzenie całkiem przyzwoite, może bez fajerwerków, ale w końcu nie mają kolców. Sprawdzone w bardzo różnych warunkach - zarówno w mieście na gładkim asfalcie, jak i na dziurawych drogach bocznych i w terenie. Zakładać i jeździć - nie wymagają wstępnego ścierania jak letnie Fuldy, które bez porządnego wygrzania i przetarcia pierwszej warstwy mogły pełnić nirmal rolę slicków...
na śniegu trzeba ostro manewrować kierownicą żeby wymusić poślizg mimo że cienki jest lekki, wyraźnie głośniejsze od letnich dayton d110, żeby było milej w zimę wyciągnąłem na na holu z zaspy citoena c3 ani razu nie zabuksowały, troszkę rozwagi trzeba przy hamowaniu to nie superglue, raz przy huśtawce temperatur zrobiło się lodowisko i ciężko się ruszało o dziwo po ruszeniu przy wolnej jeździe trzymały zadany kierunek przy hamowaniu jednak znów poślizg (nie mam elektroniki antypoślizgowej) kupiłem łańcuchy i jest bomba, opony świetnie też radzą sobie na wsi gdzie nie ma asfaltu za to sporo błota i szczere pole
Opony kupiłem w jesieni 2008 na sezon zimowy i jestem zadowolony, w zimowych warunkach spisują się świetnie, na suchym asfalcie nieco gorzej szybko tracą przyczepność podczas ruszania i hamowania, ale no śniegu zapewniają maksymalne bezpieczeństwo, ciężko wprowadzić samochód w poślizg na nich, ale się da ;-) Najwyższą notę daje za zachowanie na śniegu i mam tu na myśli nie ubity śnieg, bardzo dobre wrażenie na mnie zrobiły w takich warunkach, mój Fiat często pchał wysoki śnieg przednim zderzakiem a opony poradziły sobie i auto się nie zatrzymało, także polecam te oponki, za tę cenę ciężko o coś lepszego.
Wszystko dałem na 4 ponieważ po tak krótkim dystansie, na razie w sumie tylko na suchej nawierzchni trudno coś powiedzieć. Co do faktów- spalanie poszło o 10% w górę w stosunku do identycznych warunków na letnich Michelin, na suchym asfalcie powyżej 5'C za miękkie- auto pływa przy gwałtowniejszych manewrach (być może znakomicie wyjdą przy dużym mrozie). Dużo bardziej miękkie od Fuldy, bieżnik można odchylać naciskając palcem- jak już ktoś napisał awaryjne hamowanie może ten bieżnik nieodwracalnie odkształcić. Po tej zimie napiszę już pełną recenzję. Pozdrawiam i życzę wszystkim przyjemnej, płynnej jazdy!
Nie ukrywam, że zakupu tych opon dokonałem głównie ze względów ekonomicznych (relacja ceny do jakości). Od razu odrzuciłem tanie propozycje egzotycznych firm.
Plusy to b. dobre na śniegu zwłaszcza "kopnym". Na wiejskich polnych, zasypanych drogach seicento idzie jak na łańcuchach.
Gorzej na mokrej nawierzchni ( bieżnik nie nadąża z odprowadzaniem wody). Kiepsko jest też na suchej nawierzchni. Dość głośna. Jednak przy ostrożnej przemyślanej jeżdzie ( znając jej słabe strony) polecam.
Myślę, że jej następca Frigo 2 jest już zdecydowanie lepiej dopracowana i uniwersalna, ale ma zaporową cenę.
Nowe kupię już Frigo2. Ale te polecam w ciemno. Frigo Directional są po prostu jak siekiera! Jak się wbiją w śnieg to nie odpuszczą. Zaznaczam że mam diesla i biegi I i II mają inne przełożenie. W zimę 2005/06 miałem przyjemność pomóc i wyciągać z lasu gdzie leżał zmrożony śnieg (okolice Rejentówki k.Radzymina) samochody na benzynę. Ludzie pytali się co mam za opony? Dla niektórych to było zdziwienie że to "polskie" frigo. Zetknięcie tych opon ze śniegiem to był po prostu atak, jak kawałek punkowego zespołu siekiera. Brutalny i bezkompromisowy do bólu (dla śniegu).
Co do prowadzenia się samochodu na tych oponach bez zastrzeżeń. Jak na produkt z najniższej półki nawet powyżej oczekiwań. Należy tylko je szybko zmienić na wiosne bo gdy robi się odrobine cieplej auto "odpływa" na ostrzejszych zakrętach. Głównym minusem tej opony jest to że straszmie hałasuje, a po przekroczeniu 100km/h hałas opon dodatkowo znacząco wzrasta. Dlatego kolejne opony wybiorę już lepszego producenta. Jednak dla osób które szukają najtańszych opon i zależy im jedynie na bezpieczeństwie pomijając całkowicie komfort podrużowania opona godna polecenia.
Opony kupiłem 4 lata temu i przejechałem na nich około 50000 tys km (do pracy mam 40 km). Zachowanie na prostej drodze - nie ma problemu, jednak zakrety to już nie jest to. W poprzednim samochodzie miałem debice ale model starszy (ten w kostki) i byly dużo lepsze. Ruszanie pod górki - ogólnie ok. Na mokrej nawierzchni trzeba uważac - łatwo o poślizg.
Na dodatek po tym czasie w jednej z czterech opon wyszły druty (bok opony) mimo że nie zaliczyłem żadnego uderzenia, a bieżnika zostało naprawde sporo (tylna oś) - także na ten rok 2 sztuki zostaną zamienione na BF Goodrich.
Opony które kupiłem na podstawie rady znajomego. Miałem kupić o wiele kosztowniejsze zagraniczne. Zostałem superpozytywnie zaskoczony. Bardzo ciche, auto zaczęło mniej spalać, idealne na kopny śnieg i błoto śniegowe ale i na lodzie radzą sobie bardzo dobrze. Szczerze polecam - idealny zakup za bardzo małe pieniądze. Napewno kupię ponownie. Teraz jeździ mi się o wiele lepiej niż latem na oponach Dunlop SP SPORT 300, zwłaszcza na mokrym asfalcie o dziwo trzymają lepiej niż Dunlopy. Zastanawiam się czy na lato też nie kupić Dębicy. Szczerze polecam.
Dębica Frigo Directional to rewelacyjne (moim zdaniem) połączenie ceny do jakości. Kupiłem je cztery lata temu za 120 zł/szt i po przejechaniu na nich w sezonach zimowych około 30 tyś km nadal wyglądają jak nowe. Nie jestem raczej kierowcą sprinterem (raczej przeciętny szarak za kółkiem) więc nie mogę powiedzieć jak by te oponki wyglądały przy ekstremalnym użytkowaniu, przy moim stylu jazdy spisują się świetnie. Najlepiej spisują się na śniegu! Jeśli ktoś potrzebuje oponki do spokojnej jazdy za niewielkie pieniądze to lepszej nie znajdzie.
trzy zimy przejeżdziłem na letnich (debica vivo) a w pażdzierniku 2005 kupiłem komplecik frigo i uczucia mam mieszane. z jednej strony na śniegu (którego tej zimy nie brakuje) opona spisuje się rewelcyjnie, na lodzie tak jak inne - czyli kiepsko, na wodzie dobrze (ale ma jeszcze głębokie rowki), za to na suchym - mimo mrozu - gorzej od letniej. notabene dodam jeszcze że jeżdziłem też tej zimy autem wyposażonym w zimówki goodyera (właściciel marki dębica) w czasie bardzo intensywnych opadów śniegu i jeżdziło się gorzej niż na tańszych frigo.
Wlasnie kupilem, niespelna 1000 km temu ta opone po raz drugi do mojego drugiego auta zachecony jej dobrym zachowaniem na sniegu. Ale... cos sie z nia stalo to juz nie ta sama opona! Mam taka sama w takim samym samochodzie ale po 2 zimach lepiej jezdzi niz ta nowa mimo ze jest z tego roku. Najwidoczniej producent oszczedzil na skladnikach! Juz nie spisuje sie tak dobrze jak kiedys ta sama opona na sniegu! Nie polecam zepsuli doskonalą opone zimową ja juz debicy nie kupie na pewno!
Piszę tę opinię dlatego, iż po doświadczeniach ze Swifta teraz na szybko, póki jeszcze gdzieś są kupiłem tez dla ojca do civica, nie podaje dystansu bo na tym aucie jeszcze nie jeździły ale znam je dobrze i nie rozumiem czemu je wycofali z produkcji pomimo iż frigo 2 są już gorsze a lepsze idą w odstawkę, więc jeśli się ktoś decyduje a ma je na oku to niech bierze bo teraz to są już ostatki.
Jezdze na nich 3-ci sezon i mogę porównać do kormoranów, jezdzi na nich ojciec Felicją. Gdy w lecie nie mam z nim szansy na zakręcie to w zimie na moich oponkach (on na kormoran winter)moge spokojnie zakręt wziąść z tą samą prędkością. naprawde czuje sie bezpiecznie mając je na kołach. w ciągu tegorocznego początku zimy(ostatnie 2 dni) przejechalem 500 km po zalodzonych drogach w pośpiechu dość dynamicznie i ani razu nie poslizgnąłem się. Nie wiem o ile lepsze są drogie opony ale z tych jestem wystarczająco zadowolony. Pozdrawiam.
No tak. Po zakupie 2 nowych Kormoranek Snowpro muszę zdecydowanie stwierdzić, że są słabe. Jednak Dębica okazuje się o wiele lepsza. Na Kormoranach nie można stabilnie utrzymać auta na śniegu-co to ma być!!!Nie obrażając użytkowników Kormorana-są do bani, nigdy więcej.Kupuję znowu 2 oponki Dębicy Frigo i jestem pewien w 100% że będzie super, bo przecież o to chodzi żeby na śniegu nie było żadnych problemów w przeciwieństwie do Kormorana. Wszystkim polecam DĘBICE FRIGO!!!!Za te pieniądze?! Nie ma się nad czym zastanawiać.
Dobre do traktora lub czołgu, strasznie głośne, ciężko wywazalne i przy 80 km/h wpadają w wibracje, sprawdzałem łożyska i zawieszenie ale było ok. to były ostatnie zimowe opony z rodzinnej produkcji, obecnie zamółwiłem nokiany wr bo poczytałem trochę komentarzy od ludzi, miałem to już zrobić przed kupnem polskich opon ale Polak mądry po szkodzie! Radzę wszystkim czytać opiie zanim się na coś zdecydujesz! Życzę wszystkim szerokiej i odśnieżonej drogi tej zimy!
Przejeździłem na nich ostatnią zimę. Zrobiłem około 30 tyś km. Muszę powiedzieć, że jestem z tych opon bardzo zadowolony. Nie jest to jakaś rewelacja, ale na tych oponkach jeździ się całkiem dobrze. Nigdy podczas jazdy nie miałem jakiś niemiłych momentów, niekontrolowanych poślizgów. Jadąc na nich mogłem jechać dużo szybciej niż pozostali uczestnicy, mimo, iż dorga była bardzo zaśnieżona. Ogólnie mówiąc jestem z nich zadowolony. Po przejechaniu ok 30000 km zużycie prawie niezauważalne!! Być może jeszcze kiedyś je kupie.
Opony kupiłem z ogłoszenia po jednym sezonie. Muszę stwierdzić, że bardzo mnie zaskoczyły. Nie było miejsca do którego bym nie dojechał (nawet podjazd do bramy, który jest pochyły i zawsze były problemy zimą z wjazdem). Używałem je głównie w mieście, jednak również na wyjazdy w góry doskonale się spisywały. Chcę zaznaczyć że moje auto posiadało napęd na tylną oś, a takim samochodem jeździ się gorzej zimą niż z przednim napędem. Ogólnie je polecam, ja byłem bardzo zadowolony, teraz chcę kupić żonie te oponki do matizka.